Finałowe spotkanie Pucharu Króla zakończyło się niespodziewaną wygraną Valencii, która 2:1 pokonała Barcelonę. W zakończonych rozgrywkach zawodnicy Marcelino nie mieli sobie równych – zdobyli ósmy tytuł w Copa del Rey.

Obie drużyny po zakończonym sezonie Primera Division, przystąpiły do meczu finałowego z pewnymi argumentami: dominacja Barcelony w lidze oraz drugi tytuł mistrzowski z rzędu to fakty, przez które Dumę Katalonii stawiano w roli faworyta. Natomiast Valencia po serii remisów i słabej rundzie jesiennej, nabrała w drugiej części sezonu pewności w grze. Wygrane w trzech ostatnich meczach ligowych przypieczętowały awans do fazy grupowej Champions League. Ponadto oba zespoły są dobrze zorganizowane w grze defensywnej. W zakończonym sezonie ligowym uśredniony bilans straconych bramek wynosił poniżej gola na mecz.

W drodze do finału Barcelona wyeliminowała w dwumeczu Levante (4:2), Sevillę (6:3) oraz w „przedwczesnym finale” Real Madryt (4:1). Valencia, przed przystąpieniem do  finału, mierzyła się ze Sportingiem Gijon (4:2), Getafe (3:2). W dwumeczu półfinałowym, Nietoperze zagrały z drużyną gospodarza finału rozgrywek — Realem Betis. Dwumecz zakończył się wynikiem 3:2 dla Valencii.

 

 

W samym finale już w 5. minucie spotkania bardzo dobrą okazję na objęcie prowadzenia mieli piłkarze Valencii. Pomyłka defensora Barcelony i przejęcie piłki przez Rodrigo Moreno, zakończyło się celnym strzałem, który w ostatniej chwili z linii bramkowej wybił Gerard Pique. W pierwszym kwadransie meczu dłużej przy piłce utrzymywali się zawodnicy Dumy Katalonii, lecz niewiele z tego wynikało. Wynik spotkania w 21. minucie otworzył Kevin Gameiro. Napastnik Valencii prostym zwodem przechytrzył Clementa Lengleta i umieścił piłkę w siatce. Francuski stoper Barcelony nie miał dobrego dnia, co znakomicie wykorzystywali rywale. W 32. minucie Valencia zdobyła drugą bramkę, a na listę strzelców wpisał się Rodrigo Moreno, który pokonał Jaspera Cillessena strzałem głową. Groźne ataki Leo Messiego w końcówce pierwszej połowy nie przyniosły bramki. Jaume Domenech skutecznie ratował Valencię przed utratą bramki. Nietoperze zagrały bardzo dobrą pierwszą połowę, w środku pola rządził i dzielił Dani Parejo. Do przerwy prowadzili 2:0.

Początek drugiej części to delikatna przewaga Barcelony. Duma Katalonii nie miała jednak pomysłu, w jaki sposób zagrozić bramce rywala. W 56. minucie świetną szansę zmarnował Arturo Vidal. Kolejne minuty upływały pod znakiem ciągłej dominacji Barcelony. W 71. minucie okazję na zdobycie gola miał Pique. Chwilę później ataki w końcu przyniosły efekt. Po rzucie rożnym, do odbitej piłki dobiegł Messi i zdobył bramkę kontaktową. W ostatnich minutach Barcelona starała się doprowadzić do remisu. Valencia grała jednak agresywnie, często na pograniczu nieczystego faulu. Zespół Marcelino desperacko się bronił, co więcej to on w samej końcówce miał stuprocentową okazję na podwyższenie wyniku. W dogodnej sytuacji pomylił się jednak Goncalo Guedes. Nietoperze utrzymały korzystny wynik i triumf na Estadio Benito Villamarin stał się faktem.

Mecz finałowy Pucharu Króla, był ostatnim oficjalnym spotkaniem obydwu drużyn w sezonie 2018/2019. Niespodziewana to wygrana Valencii, przypieczętowała ich dobrą grę na wiosnę. Barcelona kończy sezon z ”tylko” jednym trofeum.


FC Barcelona – Valencia CF 1:2 (0:2)
Bramki:
0:1 – Gameiro 21′
0:2 – Rodrigo 32′
1:2 – Messi 74′

FC Barcelona: Cillessen – Semedo (46. Malcom), Pique, Alba, Lenglet – Arthur (46. Vidal), Busquets, Rakitić (76. Alena) – Roberto, Messi, Coutinho

Valencia CF: Domenech – Wass, Garay, Gabriel, Gaya – Soler, Parejo (65. Kondogbia), Coquelin, Guedes – Rodrigo (88. Diakhaby), Gameiro (72. Piccini)

Żółte kartki: Gaya, Busquets, Kondogbia, Vidal
Sędzia: Alberto Undiano Mallenco


Autor: Michał Pasek
Zdjęcia: Instagram