Porażką zakończyła sezon zasadniczy Betard Sparta Wrocław. Na Stadionie Olimpijskim uległa Unii Leszno 35:55 i ostatecznie przed fazą play-off zajmuje pozycję wicelidera. Mistrz Polski nie dał szans gospodarzom i przed decydującymi spotkaniami pokazał, że jeśli Sparta realnie myśli o Mistrzostwie Polski – trzeba będzie w krótkim czasie poprawić wiele mankamentów. 

Ostatni mecz, ostatniej kolejki PGE Ekstraligi. Absolutny hit na zakończenie rundy zasadniczej – Betard Sparta Wrocław na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu podejmowała Fogo Unię Leszno. Wicelider ze stolicy Dolnego Śląska kontra lider z Wielkopolski. Stawka znacząca, bo szczyt tabeli przed play-offami daje spory komfort psychiczny i dodatkową motywację na decydującą fazę sezonu. Gościom wystarczyła przegrana maksymalnie dziesięcioma oczkami, na gospodarzach z kolei ciążyła presja własnego stadionu i oczekiwań kibiców.

Sajfutdinow i Kurtz nie do zatrzymania

Pierwszy bieg mocno zaczęli goście, którzy już na pierwszym łuku zostawili wrocławian w tyle. Pogoń Jakuba Jamróga i Taia Woffindena nie przyniosła skutku. Na ostatniej prostej jeszcze raz próbował zaatakować ten pierwszy, ale bezskutecznie. Podwójne punkty trafiły na konto Unii. W drugim biegu dwa punkty dla Betardu Sparty uratował niezawodny Maksym Drabik, wyprzedzając na ostatnim łuku Dominika Kubera. Bieg wygrał bezkonkurencyjny Bartosz Smektała. Goście od początku pokazywali, że do Wrocławia przyjechali po komplet punktów. Trzeci bieg stał pod znakiem fenomenalnego startu zawodników z Wielkopolski, co dało kolejne podwójne punkty. Piorunujący początek mistrzów Polski.

Dobra mina do złej gry

Po przerwie role się odwróciły i to Max Fricke dynamicznie ruszył po pierwsze trzy punkty dla wrocławian. Do trzeciego kółka prowadził, podczas gdy Gleb Czugunow naciskał Kurtza. Ostatecznie błąd na drugim łuku Fricke’a zdecydował o porażce w piątym już biegu. Kolejny bieg i zmiana w ekipie Betardu Sparty. Maksym Drabik, najlepiej do tej pory dysponowany zawodnik gospodarzy, dał swojej drużynie pierwszy remis na półmetku rywalizacji. Czas na przełamanie.

Unia nie do zatrzymania

Nawet wykluczenie Dominika Kubery w siódmym biegu nie pozwoliło WTS-owi sięgnąć po pierwsze w tym meczu biegowe zwycięstwo. Młody zawodnik z Leszna przewrócił się na pierwszym łuku i został wykluczony przez sędziego Pawła Słupskiego. Przed gospodarzami otworzyła się szansa na odbicie się od dna i sięgnięcie po wygraną. Mimo niesprzyjających warunków dla gości, w powtórce fantastycznie pojechał Piotr Pawlicki i nie dał szans dwójce Woffinden-Jamróg. Remis na otarcie łez.

Przełamanie gospodarzy

Maksym Drabik po raz kolejny potwierdził swoją fantastyczną dyspozycję. Wraz z Maciejem Janowskim prowadzili od początku ósmej potyczki, a kapitan Betardu Sparty pozwolił na zaledwie kilka chwil wyprzedzić się Sajfutdinowowi, by za chwilę znów go wyprzedzić. Wreszcie bieg na miarę możliwości wrocławian i podwójne punkty dla Sparty. Na rewanż Unii nie trzeba było długo czekać, już w kolejnym biegu, po raz kolejny od pierwszego łuku do niemal ostatniej prostej po podwójne punkty jechali Janusz Kołodziej i Jarosław Hampel. Dopiero na przedostatnim łuku zza tego drugiego wyjechał Tajski i dał gospodarzom wymęczone dwa punkty.

Cios za cios 

Spartanie byli bliscy podwójnego zwycięstwa w jedenastym biegu rywalizacji. Na starcie w miejsce Jamróza pojawił się Woffinden i gdyby nie błąd na pierwszym wirażu trzeciego okrążenia, prawdopodobnie zgarnąłby komplet punktów. Potknięcie pozwoliło na dojście Tajskiego przez Kurtza i tylko remis Sparty. Ostatni bieg przed biegami nominowanymi wreszcie dobry w wykonaniu Woffindena. Błąd na ostatnim łuku Pawlickiego zdecydował o tym, że gospodarze odnieśli podwójne zwycięstwo. Trzynasty bieg szczęśliwym biegiem dla Betardu Sparty.

 Podsumowanie na najwyższym poziomie

Fantastyczny czternasty wyścig z obu stron i przetasowania miejsc na pierwszych dwóch okrążeniach. Na prowadzenie wysunął się Smektała, trzymając się zewnętrznej krawędzi toru i nie dając dogonić się najlepiej punktującemu w drużynie gospodarzy Maksymowi Drabikowi. W ostatnim biegu znowu błysnął doświadczony Janusz Kołodziej, za którym na metę dojechał świetnie dziś dysponowany Kurtz. Podwójne zwycięstwo na koniec zawodów dla Unii Leszno i zasłużone, pokaźne zwycięstwo.


Punktacja:

Betard Sparta Wrocław

9. Tai Woffinden (0,2,2,2,3,0)
10. Jakub Jamróg 2+1 (1,1*,0)
11. Gleb Czugunow (1,0,0)
12. Max Fricke 6+1 (0,2,1,2*,1)
13. Maciej Janowski 5+4 (0,1*,2*,1*,1*)
14. Przemysław Liszka (0,0)
15. Maksym Drabik 12 (2,2,2,3,1,2)

Fogo Unia Leszno

  1. Emil Sajfutdinow 7+1 (2*,1,1,3)
  2. Brady Kurtz 11 (3,3,0,3,2)
  3. Jarosław Hampel 3+1 (2*,0,1,-)
  4. Janusz Kołodziej 13 (3,3,3,1,3)
  5. Piotr Pawlicki (1,3,3,-,0)
  6. Dominik Kubera (1,w,2)
  7. Bartosz Smektała 11 (3,3,2,3)
  8. Szymon Szlauderbach

Bieg po biegu:

  1. (65,18) Sajfutdinow, Woffinden, Kurtz, Jamróg – 1:5 (1:5)
  2. (64,44) Drabik, Kubera, Liszka, Smektała – 2:4 (3:9)
  3. (64,24) Czugunow, Hampel, Fricke, Kołodziej – 1:5 (4:14)
  4. (64,16) Pawlicki, Drabik, Smektała, Janowski – 2:4 (6:18)
  5. (65,01) Fricke, Sajfutdinow, Czugunow, Kurtz – 2:4 (8:22)
  6. (64,18) Hampel, Janowski, Kołodziej, Drabik – 3:3 (11:25)
  7. (64,15) Woffinden, Pawlicki, Jamróg, Kubera – 3:3 (14:28)
  8. (64,10) Janowski, Kurtz, Drabik, Sajfutdinow – 5:1 (19:29)
  9. (63,75) Kołodziej, Jamróg, Hampel, Woffinden – 2:4 (21:33)
  10. (64,12) Smektała, Kołodziej, Pawlicki, Fricke – 1:5 (22:38)
  11. (64,88) Woffinden, Kurtz, Janowski, Hampel – 3:3 (25:41)
  12. (64,26) Kubera, Liszka, Sajfutdinow, Drabik – 1:5 (26:46)
  13. (65,15) Fricke, Kołodziej, Woffinden, Pawlicki – 5:1 (31:47)
  14. (63,96) Smektała, Janowski, Pawlicki, Drabik – 3:3 (34:50)
  15. (64,17) Woffinden, Kurtz, Fricke, Kołodziej – 1:5 (35:55)

Sędzia: Paweł Słupski
Komisarz toru: Jacek Woźniak
Wynik dwumeczu: 
75:105


Dawid Walczuk
Zdjęcie: Facebook