Ponad 200 wykonawców, sztab techniczny liczący 150 osób i widownia na ponad 2000 osób – to statystyki dotyczące superwidowiska „Nabucco”, które już za tydzień zagości na wrocławskim Placu Wolności. Uwspółcześnioną wersję popularnej opery Verdiego w reżyserii Krystiana Lady będzie można obejrzeć od piątku do niedzieli.

Wystawienie plenerowego widowiska jest niejako powrotem do korzeni opery. Reżyser Krystian Lada podkreślił, że przy planowaniu przedsięwzięcia miał nieograniczone możliwości, które uważa za największe ograniczenie. Podczas konferencji o drodze do wystawienia opery opowiedział jej dyrektor, Marcin Nałęcz – Niesiołowski, zaznaczając przy tym, że stworzenie inscenizacji nie byłoby możliwe bez udziału sponsorów. Odtwórcy głównych ról – Anna Lichorowicz i Krum Galabov przedstawili przygotowania do swoich ról i podzielili się odczuciami, które towarzyszą im na tydzień przed premierą. Kwestię kostiumów przybliżyła kostiumograf Natalia Kitamikado. Opowiedziała ona o analizie kostiumu jako ograniczeniu wolności człowieka i zdradziła szczegóły kostiumu Nabucco, który będzie inspirowany Rosją sowiecką i współczesną Koreą Północną.

Punktem kluczowym scenografii jest ogromna, ruchoma głowa ze styroduru, ważąca 2,5 tony. Organizatorzy widowiska zapowiadają też efekty pirotechniczne i wybuchy. Rozstawiony telebim oprócz transmisji ze sceny ukaże to, co dzieje się poza nią w garderobach, w których umiejscowiono część akcji. Przedstawienie będzie trwało trzy godziny, zapowiedziana jest 40-minutowa przerwa techniczna wymuszona przez zmianę scenografii. Początek premiery już w najbliższy piątek, 25.05 o 20:30.


Autor: Aleksandra Joanna Kowalczyk
Zdjęcie: Aleksandra Joanna Kowalczyk