Najbardziej znane pismo modowe na świecie. Pierwszy numer pojawił się w 1892 roku w Stanach Zjednoczonych. Teraz ukazuje się w 22 krajach, a od 14 lutego 2018 roku, także w Polsce. Czym zaskoczy nas pierwszy Vogue Polska?

Vogue Polska można kupić w większości księgarniach i salonach prasowych. Kosztuje 16,90 zł, czyli mniej niż zagraniczne numery, jednak w porównaniu do innych rodzimych pism wyróżnia się wysoką ceną. Redaktorem naczelnym został Filip Niedenthal, a zastępcą Joanna Lorynowicz. Przygotowania trwały od dawna, jednak wszystko było owiane nutą tajemnicy. Co można znaleźć w środku? Czytelnicy znajdą przede wszystkim: sesje,  krótkie felietony i reportaże, bogaty dział kulturalny oraz 74 całostronicowe reklamy, 38 dwustronicowych i dwie wkładki reklamowe. Całość ma 364 strony.

„Typowo polska” okładka

Zdania na temat okładki pierwszego (najważniejszego) numeru Vogue Polska są podzielone. Jedni mówią, że wstyd pokazać krzywo sfotografowany Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, do tego zasłonięty przez smog. Inni twierdzą, że pokazano prawdziwy polski symbol, w naturalistyczny sposób. Na zdjęciu przed Pałacem Kultury stoją dwie modelki: Anja Rubik i Małgorzata Bela. Towarzyszy im rosyjski samochód „czarna Wołga”. Zdjęcie jest szare, w tle widać mgłę i płatki śniegu. Moim zdaniem ta okładka jest rzeczywiście modowa, trochę vintage, ale zbyt smutna. Nie wnosi nic czym można by się zachwycić. Wielki budynek, a przy nim dwie chude modelki, do tego rosyjski samochód, który wygląda, jakby go przypadkowo tam zaparkowano. Jest o wiele więcej ładniejszych i ciekawszych miejsc w Polsce niż Pałac Kultury. Okładka, według mnie, pokazuje tyle co „typową” szaro-burą Polskę, a przecież nie tak powinien wyglądać pierwszy numer tak prestiżowego pisma. Autorem sesji okładkowej jest niemiecki fotograf Juergen Teller. Podobno Tellerowi spodobało się, że słowa Vogue i Wołga są do siebie podobne w wymowie. Zachwycał się również Pałacem Kultury, który posiada bogatą historię modową. To tam niegdyś odbywały się pokazy kolekcji Mody Polskiej, a nawet Diora, a po wybiegu chodziła sama Naomi Campbell.

– Znałem wcześniej jego historię, wiedziałem, że to był prezent od Stalina dla Polaków, którzy wcale się z niego nie cieszyli, bo dla nich symbolizował opresję, obcą dominację. Jednak, kiedy zobaczyłem Pałac na żywo, poczułem jego niesamowitą energię. Dostrzegłem, że w tym budynku wątki z przeszłości mieszają się z tym, co współczesne – mówi Juergen Teller w wywiadzie dla Vogue.pl

Okładka jednak bardzo przypomina zdjęcie zrobione przez Romualda Broniaka w latach 60. Na fotografii widać modelkę na tle Pałacu Kultury, a obok niej samochód Wołga. I to zdjęcie zdobiło okładkę czasopisma „Przyjaźń”. Widać bardzo dużą inspirację:

 

Czy Polacy są gotowi na Vogue’a?

Polscy projektanci i modele coraz częściej są doceniani na światowym rynku. Ukazuje się również coraz więcej modowych pism w naszym kraju. Polska edycja Vogue’a to była tylko kwestia czasu. Bardzo dobrze, że ten historyczny moment w końcu nadszedł, gdyż powinniśmy wspierać i poznawać rodzimy świat mody. Jednak pierwszy numer wcale nie okazał się aż tak zachwycający, jak mógłby się wydawać. Wspaniałe jest to, że wszystkie zdjęcia i całość pisma zostały przygotowane w Polsce, jednak nie odzwierciedla to wcale piękna naszego kraju. Wijąca się, na co drugim zdjęciu, Anja Rubik w kolejnych czarnych kreacjach, do tego walcząca z maszynami do czyszczenia, to nie jest to, czym Polska chciałaby się pochwalić. Wiele fotografii jest zrobionych na siłę, aby udowodnić, że są równie atrakcyjne i modowe, co w innych wydaniach Vogue’a. Tak naprawdę w środku znajdujemy przypadkowe zdjęcia ze zwykłej warszawskiej ulicy. Ani w tym mody, ani za bardzo pomysłu. W piśmie znajdziemy również sylwetki wybitnych współcześnie Polaków z kręgu sztuki m.in.: Krystynę Jandę, Jakuba Gierszała, Monikę Brodkę czy Janusza Gajosa. Byłby to świetny pomysł, gdyby nie fakt, że o każdej z tych osób są napisane dwa zdania i pokazane jedno zdjęcie. Podsumowując: wszystko i nic. Jednak pierwsze numery zawsze są najbardziej wymagające. Czekajmy na następny i okaże się, jak będzie rozwijała się kariera Vogue Polska.


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcia: instagram

- POLECAMY -
Eleven Bike Fest