BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biała łatwo wygrał z #VolleyWrocław 3:0 w meczu 5. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet. W ten sposób zespół ze stolicy Dolnego Śląska zanotował już czwartą porażkę w tym sezonie.

Dla wrocławianek było to trzecie z rzędu spotkanie wyjazdowe. Po serii trzech meczów bez zwycięstwa, udało im się wygrać z MKS-em Kalisz i do Bielska jechały po kolejną wygraną. Gospodynie mimo jednego spotkania rozegranego mniej znajdowały się wyżej w tabeli, a ich celem było zwiększenie zwycięskiej passy do trzech meczów.

Decydujący lepszy początek

Spotkanie lepiej rozpoczęły bielszczanki. Trudne w przyjęciu zagrywki Niny Herelovej dały gospodyniom trzypunktowe prowadzenie (6:3). Siatkarki BKS-u poszły za ciosem, pewnie kończyły swoje akcje, dobrze czuły się w kontrataku, przez co #Volley tracił do nich już sześć punktów (13:7). Wrocławianki jednak się nie poddawały. Po asie serwisowym Roksany Wers zmniejszyły swoją stratę do rywalek (11:14). Od tego momentu gra była wyrównana, a różnica jaka dzieliła oba zespoły utrzymywała się na poziomie trzech lub czterech punktów. Zawodniczki Bartłomieja Piekarczyka nie straciły koncentracji do końca seta i pierwszą partię wygrały 25:22.

Rozpędzony BKS

Drugą część kolejny raz lepiej zaczęły gospodynie. Pierwsze trzy piłki należały do nich, dzięki czemu prowadziły 3:0. Przyjezdne przełamały się jednak w ofensywie, do tego dołożyły punktowy blok i było już 3:3. Po odrobieniu strat znów coś się zacięło w drużynie Marka Solarewicza. Bielszczanki dobrze czytały grę jego zespołu i kolejny raz zbudowały trzypunktową przewagę (11:8). Podłamane swoją słabą grą wrocławianki popełniały coraz więcej błędów, a to tylko było wodą na młyn siatkarek z Podbeskidzia (18:10). Wygraną w drugim secie dał ostatecznie skuteczny atak Julii Nowickiej (25:16).

Bezradny #Volley

Bielszczanki lepiej weszły także w trzecią odsłonę spotkania. Na lewym skrzydle aktywna była Olivia Różański, co dało jej drużynie prowadzenie 4:1. Siatkarki #Volley’a szybko doprowadziły do remisu, dzięki dobrej grze na zagrywce Aleksandry Rasińskiej (4:4). Wrocławianki jednak i tym razem nie wykorzystały faktu odrobienia strat. Ścianę nie do przejścia na siatce stworzyły Emilia Mucha, Kornelia Moskwa i Olivia Różański, co poskutkowało aż dziesięciopunktową przewagą BKS-u (17:7). Przyjezdne wydawały się być bezradne. W żaden sposób nie potrafiły przeciwstawić się rywalkom. W końcówce, wynik próbowała ratować kapitan zespołu – Roksana Wers, która dobrze radziła sobie w polu serwisowym (18:24). Na niewiele się to jednak zdało. Spotkanie zakończyła Marta Wellna, a gospodynie wygrały tego seta 25:18 i całe spotkanie 3:0.

Mimo porażki #VolleyWrocław zajmuje w tym momencie bezpieczną ósmą lokatę, tracąc przy tym niewiele punktów do górnej części stawki. Drużyna z Bielska-Białej awansowała na czwartą pozycję w ligowej tabeli i aktualnie notuję serię trzech zwycięstw z rzędu.


BKS Profi Credit Bielsko-Biała – #Volley Wrocław 3:0 (25:22, 25:16, 25:18).

BKS: Nowicka (7), Różański (9), Konieczna (7), Herelova (10), Moskwa (11), Mucha (10), Maj-Erwardt (libero) oraz Wellna (3) i Świrad.

#Volley: Wers (11), Rasińska (11), Wołodko (3), Soter (5), Murek (2), Łozowska (6), Kuziak (libero) oraz Felak (4), Piśla i Pancewicz (libero).


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcie: instagram.com/volleywroclaw