#VolleyWrocław uległ w meczu wyjazdowym DevelopRes Rzeszów 0:3. Dla obu zespołów był to ostatni mecz w tym roku. Wrocławianki przerwę świąteczną spędzą prawdopodobnie na 10. miejscu w Lidze Siatkówki Kobiet.

Początkowo spotkanie obu drużyn miało odbyć się we Wrocławiu. Długą drogę na drugi koniec Polski musiały odbyć jednak siatkarki znad Odry z powodu zmiany gospodarza meczu. Zdecydowanym faworytem były rzeszowianki, które przed tym spotkaniem zajmowały 3. miejsce w LSK. Dodatkowo od prawie miesiąca żadna z sześciu drużyn, z którymi grały nie była w stanie ich pokonać. Z kolei wrocławianki wygrały do tej pory zaledwie dwa razy, przez co okupowały dolną strefę ligowej tabeli.

Gdzie się podział #Volley?

Zdecydowanie lepiej w mecz weszły gospodynie. Szybko wyrobiły sobie czteropunktową przewagę, a trzy punkty z rzędu zdobyła Michaela Mlejnkova (5:1). Niewiele pomógł czas wzięty przez Marka Solarewicza. Na punkt zdobyty przez Natalię Murek pięcioma odpowiedział DevelopRes (10:2). Spotkanie momentami wyglądało tak jakby wrocławianki zatrzasnęły się w szatni i nie mogły wyjść na boisko. Na parkiecie grały jedynie rzeszowianki, które zdobywały kolejne punkty (15:2). Po bloku Kamili Witkowskiej przewaga gospodyń osiągnęła rozmiar aż piętnastu oczek (18:3). Skuteczny atak Murek oraz bloki Anny Łozowskiej i Weroniki Wołodko pozwoliły minimalnie zmniejszyć straty (9:21). Ostatecznie seta zakończył atak Mlejnkovej (25:10). Czeszka świetnie prezentowała się w pierwszej odsłonie. Na dwanaście prób ataku osiem było skutecznych, a w całej partii zdobyła w sumie dziewięć punktów.

Zdecydowana poprawa wrocławianek

W drugim secie wrocławianki zagrały o wiele lepiej. Nie pozwoliły już gospodyniom na szybkie wyrobienie dużej przewagi. Po dobrym bloku Magdaleny Soter udało im się nawet objąć dwupunktowe prowadzenie (5:3). Nie był to jednak początek marszu po kolejne punkty i powiększanie dystansu. Rzeszowianki szybko się przebudziły i po ataku Mlejnkovej to one prowadziły różnicą dwóch oczek (10:8). Za każdym razem gdy przyjezdne próbowały dojść do rywalek, te im znowu odskakiwały (15:13). Uzyskać remis, a następnie odzyskać kontrolę nad spotkaniem udało się po dwóch atakach Karoliny Piśli (16:15). Gospodynie chwilę potem znowu wygrywały (18:16), ale as serwisowy przyjmującej znów pozwolił doprowadzić do remisu. Tym razem jednak głównie za sprawą Jeleny Blagojević DevelopRes odskoczył biało-zielonym na cztery punkty (22:18). Tej przewagi #Volley nie był już w stanie odrobić. Partię kolejny raz zakończyła Mlejnkova (25:22) i było już 2:0 dla rzeszowianek. Atak Czeszki nadal stał na wysokim poziomie (62%), a i Serbkę Blagojević należałoby wyróżnić, która miała 75% w przyjęciu.

Błędy, błędy i jeszcze raz błędy

Ostatnia odsłona rozpoczęła się od przechodzenia prowadzenia z rąk do rąk. Dopiero dwupunktowa przewaga wyrobiona po bloku Mai Tokarskiej wyznaczyła, kto w tym secie będzie rozdawał karty (7:5). Wrocławianki zdobywały kolejne punkty, ale było to za mało, aby dogonić gospodynie. Za utrzymywanie przewagi w drużynie DevelopRes odpowiedzialna była głównie Katarzyna Zaroślińska, która zdobyła cztery punkty z rzędu (13:11) dla swojego zespołu. #Volley przegrywał wręcz na własne życzenie, bowiem następne cztery na pięć zdobytych przez rzeszowianki punktów, były zasługą błędów siatkarek z Dolnego Śląska (18:14). Przewagę do dwóch oczek zmniejszyła jeszcze Soter z Aleksandrą Rasińską (19:21), ale nie starczyło to na wygranie całej partii. Po dwa punkty dołożyła jeszcze Katarzyna Żabińska z Zaroślińską i DevelopRes wygrał seta 25:20, a cały mecz 3:0.

Najlepiej punktującą i MVP spotkania była Mlejnkova. Przyjmująca zdobyła w sumie dziewiętnaście punktów i utrzymała swoją skuteczność w ataku na poziomie 62%. Wśród wrocławianek wyróżnić można było Murek i Rasińską, które miały odpowiednio 35% i 43% skutecznych ataków.

Po tym meczu rzeszowianki utrzymały się na 3. pozycji w Lidze Siatkówki Kobiet. Z kolei #VolleyWrocław pozostał na 10. miejscu, ale jeden mecz do rozegrania ma jeszcze Energa Kalisz i jeśli wygra ona niespodziewanie 3:0 z Budowlanymi Łódź to wyprzedzi wrocławianki w tabeli LSK.


Developres SkyRes Rzeszów –  #Volley Wrocław 3:0 (25:10, 25:22, 25:20)

Developres: Witkowska (10), Hawryła (1), Blagojević (7), Barakowa (1), Mlejnkova (19), Zaroślińska (12), Sawicka (libero) oraz Medyńska (libero), Żabińska (2), Tokarska (4).

#Volley: Piśla (7), Gancarz, Rasińska (12), Soter (7), Murek (10), Gajewska,  Kuziak (libero) oraz Wołodko (3), Łozowska (6).

MVP: Michaela Mlejnkova


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcie: instagram.com