#VolleyWrocław pokonał u siebie KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:1 w meczu 18. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet. Dla wrocławianek było to drugie domowe zwycięstwo w tym sezonie, a zarazem drugi mecz, który biało-zielone rozgrywają w roli gospodarza w hali w Twardogórze.

Zarówno dla #VolleyWrocław, jak i KSZO spotkanie to miało być szansą na podreperowanie swojego słabego dorobku punktowego. Obie drużyny zajmowały dwa ostatnie miejsca w ligowej tabeli i lepszej szansy na odniesienie zwycięstwa w tym sezonie mogły już nie mieć.

Skuteczna pogoń #VolleyWrocław

Pierwsze minuty należały do przyjezdnych. Seria trzech udanych ataków, a następnie as serwisowy Justyny Wojtowicz pozwoliły ostrowczankom objąć czteropunktowe prowadzenie (6:2). Czas na żądanie Marka Solarewicza nie przyniósł poprawy gry (10:5). Sygnał do odrabiania strat dała skutecznym atakiem Magdalena Soter. Kolejne punkty zdobywane przez biało-zielone zmusiły tym razem trenera gości do rozmowy ze swoimi zawodniczkami (10:11). #VolleyWrocław kontynuował swoją dobrą grę, ale to ich rywalki ciągle zachowywały punkt przewagi. Wrocławianki odzyskały prowadzenie pod koniec seta, po błędzie Kingi Kasprzak. Decydująca faza nie należała jednak do najlepszych. O wygranej gospodyń zadecydowała mniejsza liczba popełnionych błędów z ich strony (25:22). Pierwsza partia nie stała na zbyt wysokim poziomie. Niemalże 30% punktów w całym secie było zdobytych po błędach rywalek.

Rollercoaster w Twardogórze

Początek kolejnej odsłony był bardziej wyrównany (5:5). Ataki Kasprzak i Olgi Geyko pozwoliły jednak odskoczyć pomarańczowo-czarnym na trzy punkty (9:6). Za sprawą Aleksandry Rasińskiej i Soter przewaga zespołu Frantiseka Bockay’a dwukrotnie topniała do jednego oczka (8:9, 11:12). Później jednak we znaki wrocławiankom wdała się Koleta Łyszkiewicz i było już 16:12 dla przyjezdnych. Gospodynie nie dały rady już się podnieść. Wygraną w drugiej partii przypieczętowała Kasprzak (25:17).

Po zmianie stron z lepszej strony pokazały się wrocławianki. Atak Natalii Murek zmusił trenera ostrowczanek do wzięcia czasu (6:2). Z każdą kolejną piłką przewaga gospodyń powiększała się. Po asie serwisowy Murek było to już sześć oczek (12:6). Dobre zagrywki Moniki Potokar pozwoliły biało-zielonym zaliczyć kolejną serię punktową (18:10).  Skuteczność w bloku zawodniczek trenera Solarewicza oraz końcowe techniczne zagranie Anny Łozowskiej dały im wygraną w trzeciej partii 25:13.

Szalona końcówka

Na początku czwartego seta #VolleyWrocław zdobył punkty w niemalże każdy możliwy sposób. Zaczęło się od bloku Łozowskiej, następnie as serwisowy Murek, a zakończyło się na ataku Potokar (3:0). Przyjezdne nie podłamały się jednak i po mocnym zagraniu Wojtowicz znów był remis (6:6). Po zdobyciu kolejnej przewagi przez wrocławianki (14:11) ostrowczanki znów odrobiły starty i to z nawiązką (17:16). W dalszej fazie gry prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, na co przerwami w grze reagowali obaj szkoleniowcy. As serwisowy Kasprzak dał przyjezdnym serię piłek setowych. Nie udało im się jednak tego wykorzystać (24:24). Po długiej grze na przewagi, przy wręcz szalonym stanie punktowym – 30:30 lepiej zachowały się siatkarki Marka Solarewicza. Mecz zakończyła najskuteczniejsza w całym spotkaniu Natalia Murek (32:30).

Dzięki odniesionemu zwycięstwu #VolleyWrocław wyprzedził w tabeli Ligi Siatkówki Kobiet MKS Kalisz i awansował na 10. miejsce. KSZO po tym meczu wciąż okupuje ostatnią pozycję i do przedostatnich kaliszanek traci sześć punktów.

 


#VolleyWrocław – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:1 (25:22:, 17:25, 25:13, 32:30).

#VolleyWrocław: Piśla (6), Rasińska (18), Soter (9), Murek (18), Gajewska (4), Łozowska (13), Kuziak (libero) oraz Kelner i Potokar (12).

KSZO: Wojtowicz (10), Geyko (4), Kasprzak (11), Dorsman (15), Łyszkiewicz (15), Trach (5), Kucińska (libero) oraz Pauliukouskaya (libero), Czapla i Oktaba.

MVP: Monika Potokar


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcie: Krystian Janisz / #VolleyWrocław