Czy miałeś czasem poczucie, że znalazłeś się już na „końcu internetu”? Zwykle mówimy tak, gdy znajdziemy jakiś osobliwy filmik na YouTube, albo dotrzemy do różnych, dziwnych witryn internetowych. Tak naprawdę jednak znajdujemy się dopiero na jego początku. Myślałeś, że dział hard na Sadistic jest wystarczająco niesmaczny? Poznaj tajemnice Deep Webu – pisze Natalia Kubala.

Mówią, że w internecie znaleźć można praktycznie wszystko. Dostęp do internetu ma już ponad 3 mld osób na Ziemi, jednak tylko garstka z nich zeszła niżej, do jego mrocznej, niekiedy mrożącej krew w żyłach, warstwy. Internet posiada bowiem aż dziewięć poziomów. Choć nie każdy o tym wie, ale korzystając z ogólnodostępnych i znanych przeglądarek, jak np. Google Chrome, Mozilla Firefox, czy Safari jesteśmy w stanie surfować po trzech jego poziomach. Wciąż jednak to dopiero wierzchołek góry lodowej. A oto jak dzieli się nasz internet:

Poziom 0 Common Web

Tu znajdują się wszystkie strony powszechnie znane, jak np. Facebook, Twitter, Wikipedia, czy YouTube. W momencie korzystania z poziomu 0 osoba nie wchodzi na inne strony.

Poziom 1 Surface Web

Do poziomu pierwszego przenosimy się w bardzo prosty sposób. Już wpisanie frazy w wyszukiwarkę przenosi nas do Surface Webu. Wystarczy przykładowo wyszukać stron odpowiadających wyrażeniu słodki zwierzak i już wtedy wszystkie strony, odpowiadające temu słowu klucz należą do tego poziomu.

Poziom 2 Bergie Web

Tutaj znajdują się strony z nie do końca legalną działalnością, często działające pod przykrywką. Są to wszelkie strony, udostępniające np. torrenty, nielegalną muzykę, darmowe filmy, czy obrazy. Do takich stron zaliczyć można m.in. thepiratebay, 4chan, czy warez.

Poziom 3 Deep Web

W tym momencie zwykła przeglądarka już przestaje wystarczać. Żeby dostać się do poziomu trzeciego potrzebna będzie specjalna przeglądarka o nazwie Tor. Zasadą działania i wyglądem niewiele różni się chociażby od Chrome. W tym miejscu znajdują się wszelkie fora internetowe, których użytkownicy cenią sobie anonimowość. Odkrycie ich tożsamości jest na tyle trudne, że nawet policja pozostaje wobec nich bezsilna. Witryny należące do Deep Web mają domenę .onion. Oczywiście strony znajdujące się na tym poziomie wcale nie muszą dotyczyć nielegalnej działalności. Niektóre organizacje rządowe, np. NASA tworzą swój zamknięty system sieci wewnętrznej po to, żeby chronić swoje dane i porozumiewać się ze swoimi pracownikami.

Źródło: wikipedia.org

Poziom 4 Charter Web

Miejsce dla ludzi o mocnych nerwach. Pierwsza część Charter Webu udostępniana jest przez Tora, jednak musi on zostać specjalnie skonfigurowany i wyposażony w odpowiednie zabezpieczenia. Znaleźć można tutaj strony stricte powiązane z działalnością przestępczą, takie jak: forum zabójców na zlecenie, nielegalny sklep z bronią, sklep z narkotykami, strony dotyczące handlu ludźmi czy handlu organami, a także transmisje morderstw. Do drugiej części Charter Webu dostajemy się po zmodyfikowaniu swojego systemu. Należy wyłączyć powłokę systemową, tzw. shell. Wówczas otrzymamy informacje np. na temat illuminatów, eksperymentów na ludziach, a nawet położenia miasta Atlantyda! Strony w Charter Web mają domenę .clos (nazwa pochodzi od Closed Shell System)

Poziom 5 Mariana’s Web

Nazywany jest poziomem -zagadką. Nikt do końca nie wie, co się tam znajduje, ponieważ dostanie się do tej strefy jest niezwykle trudne. Na temat Mariana’s Web powstało wiele teorii, czy creepypast. Prawdopodobnie istnieje osoba, której udało się wejść na poziom piąty internetu, a swoje relacje z pobytu w Mariana’s Web opisuje na blogu, który można znaleźć pod adresem: http://searchformarianasweb.tumblr.com/. Trudno jednak potwierdzić, czy jest to wiarygodne źródło informacji, czy po prostu kolejna osoba, szukająca rozgłosu.

Poziom 6 Bez nazwy

Ten poziom jest jeszcze większą niewiadomą, niż Mariana’s Web. Nie posiada nawet nazwy i nikt nie wie, co się tam znajduje i o ile się znajduje. Można powiedzieć, że jest to poziom-legenda. Prawdopodobnie został stworzony po to, żeby numeracja poziomów się zgadzała, a tak naprawdę nie istnieje. Niewykluczone jest też to, że informacje o nim znajdują się w Mariana’s Web, do którego i tak tylko garstka osób jest w stanie się dostać.

Poziom 7 i 8 The Fog/ Virus Soup and the primarch system

Poziomy, które prawdopodobnie działają na zasadzie mechaniki kwantowej. Teoretycznie zwykły komputer jest w stanie rozwiązać problem, który rozwiązuje komputer kwantowy, więc właściwie można się tam dostać bez specjalnych technologii, ale jak? Nie wiadomo. Oczywiście całkiem prawdopodobne jest, że są to również poziomy-legendy.

Co w Depp Webie piszczy?

Kiedy już użytkownik posiada Tora może wziąć się za zwiedzanie otchłani internetu (przynajmniej do pewnego poziomu) Co możemy tam znaleźć? Rzeczy, które nawet nam się nie śniły,a może i śniły, ale są nie do pomyślenia. Bez problemu można nabyć tam wszelkie narkotyki miękkie i twarde, dowiedzieć się, jak uwieść osobę nieletnią, czy pooglądać dziecięcą pornografię. Roi się tam od drastycznych zdjęć i tematów – od zabójstw, przez tortury, po rozmaite eksperymenty. Można tam nawet kupić dane osobowe, potrzebne do wzięcia pożyczki, hasła dostępu do kont bankowych, czy wykradzione, kompromitujące zdjęcia. Deep Web jest także pewnego rodzaju ostoją dla osób, żyjących w krajach totalitarnych i pozbawionych wolności słowa. Generalnie jest to internet bez ograniczeń, bez cenzury. Ilość dostępnych informacji w Głębokiej Sieci jest od 400 do 550 razy większa niż w tradycyjnym internecie.

Deep Web jest też oczywiście kopalnią pieniędzy. Badanie, przeprowadzone w 2016 roku przez Norwich University szacuje, że przez Deep Web każdego roku przepływa 100 mln dolarów. Jak płacimy w Deep Webie? Wiadomo, że nie tradycyjnymi pieniędzmi. Jeśli np. ktoś decyduje się kupić broń palną, płaci za nią kryptowalutą Bitcoin. Taki rodzaj płatności pozwala na zachowanie anonimowości, bo robiąc przelew w tradycyjnym banku bylibyśmy łatwi do namierzenia.

Przykładowe strony, które można znaleźć w Deep Webie:

Źródło: www.bravenewcoin.com
Źródło: dailymail.co.uk

Treść, którą można znaleźć w Deep Webie prowokuje wiele dyskusji na forach. Użytkownicy pytają, czy warto i czego można się spodziewać.

Spróbuj, jeżeli masz mocne nerwy, to tak, jeżeli nie, to nie wchodź. Powiem ci tak: znajdziesz tam rzeczy, które mogą ci się przydać ale z zakresu hackingu, crackingu, pisania wirusów, sieci ale zanim naprawdę dokopiesz się do nich, zobaczysz tam takie rzeczy po których nie będziesz mógł spać, i tutaj nie żartuję. Mówię na własnym przykładzie. Znajdziesz tam rzeczy obrzydliwe i będziesz miał chwile zwątpienia w ludzkość i Boga. – pisze użytkownik Jonbi2 na forum.pasja-informatyki.pl

Film z relacji z pobytu w Deep Web:

Zatem, czy warto?

Mówią, że wszystko jest dla ludzi. Korzystanie z Deep Webu nie jest prawnie zakazane, w końcu w „zwykłym” internecie też można znaleźć zawartość prawnie zakazaną. Nie jest też powiedziane, że Deep Web zawiera tylko i wyłącznie nielegalne treści. Internet jest długi i szeroki, a ciekawość ludzka rodzi w nas potrzebę jego plądrowania. Należy jednak pamiętać, że to, co można znaleźć na niższych poziomach sieci może odcisnąć piętno na naszej psychice. Jeżeli preferujecie spokojne, bezstresowe życie, lepiej nie schodźcie poniżej Bergie Web. W Deep Webie naprawdę łatwo jest się zgubić.

Autor| Natalia Kubala

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł„Ostatnia przysługa”
Następny artykułCo dwie głowy, to… „Moonlight”
Na co dzień mieszkam we Wrocławiu, choć pochodzę z Jeleniej Góry. Interesuję się głównie niewyjaśnionymi zjawiskami, tajemnicami świata, zbrodniami, parapsychologią i zjawiskami paranormalnymi. W wolnym czasie lubię też pisać rozmaite formy literackie, zwiedzam zakątki świata, robię zdjęcia i montuję wideo. Nie jestem typem sportowca, więc relaksuję się najczęściej grając w Sims, albo Fifę, rozwiązując krzyżówki, oglądając filmy, seriale a nawet kreskówki i spaceruję. Ciężko przeżyć mi dzień bez wyjścia z domu :)