Golden State Warriors po ekscytującej końcówce pokonali Toronto Raptors 106:105.  Najlepiej dla Wojowników rzucał Stephen Curry, który zdobył 31 oczek. 

Do gry powrócił jeden z najgroźniejszych zawodników – Kevin Durant. Jak dotąd nie rozegrał on ani jednego spotkania w Finałach NBA. Warriors znajdowali się nad przepaścią, dlatego powrót Duranta dawał nadzieje kibicom Golden State.

To właśnie Durant oraz Stephen Curry świetnie rozpoczęli spotkanie. Rzucili skutecznie pierwsze trójki i pozwolili Warriors objąć prowadzenie. Pomimo dobrej defensywy Raptors, goście byli świetnie dysponowani w dzisiejszym meczu. Pozwoliło im to wyjść na wczesne prowadzenie.

Na początku drugiej kwarty Durant odniósł kolejną kontuzję. Po straceniu piłki usiadł na parkiecie, trzymając się za nogę. Najprawdopodobniej doznał kontuzję ścięgna Achillesa. Kibice zgromadzeni w Scotiabank Arena okazali mu szacunek gromkimi oklaskami, gdy ten był zmuszony opuścić halę.

Świetnie w zastępstwie spisywał się DeMarcus Cousins, który jak dotąd nie dawał wiele Warriors. Gdy zawodnicy gości wciąż byli oszołomieni kontuzją Duranta, ten świetnie zbierał, dzięki czemu Golden State na moment odskoczyli Raptors.

W trzeciej części Toronto zdobyło dziesięć punktów z rzędu, co zbliżyło ich na cztery punkty do rywala. Ponownie, szybka odpowiedź gości i ich dzisiejsza skuteczność pozwoliła odskoczyć na kilka punktów.

Ostatnia ćwiartka przyniosła nam emocjonującą końcówkę. Raptors odrobili straty i wyszli na prowadzenie dzięki znakomitej grze Kawhi Leonarda. Na trzy minuty przed końcem mieli nawet sześciopunktową przewagę, jednak Warriors w porę wzięli się za odrabianie strat.

Celne rzuty zza łuku Klaya Thompsona i Stephena Curry’ego sprawiły, że zespół z Oakland ponownie wyszedł na minimalne prowadzenie. Przy wyniku 106:105 dla Warriors, ostatnią akcję wyprowadzali gospodarze. Rzut, który mógł przesądzić o losach finału oddał Kyle Lowry, jednak nie trafił i tym samym przedłużył szanse Golden State na obronę tytułu.

Toronto Raptors – Golden State Warriors 105:106 (28:34, 28:28, 22:22, 27:22)

Raptors: Leonard (26), Lowry (18), Gasol (17), Ibaka (15), Siakam (12), VanVleet (11), Green (4), Powell (2)

Warriors: Curry (31), Thompson (26), Cousins (14), Durant (11), Green (10), Iguodala (5), Looney (4), Cook (3), Bell (2)


Autor: Filip Skiba
Zdjęcie: Instagram