Piłkarze Śląska stanęli na wysokości zadania i odnieśli niezwykle ważne zwycięstwo. Wygrali 4:2 z Zagłębiem Sosnowiec, które spada do I ligi. Wrocławianie wciąż walczą o utrzymanie. Przed nimi trzy mecze – z Wisłą Płock, Miedzią Legnica i Arką Gdynia.

Jeśli Śląsk chciał myśleć o grze w Ekstraklasie, musiał wygrać to spotkanie. Wrocławianie, świadomi swojej sytuacji w tabeli, od początku ruszyli do ataku. Już w pierwszej minucie stworzyli dwie okazje. Najpierw główkował Michał Chrapek, później uderzał Marcin Robak, jednak bramkarz rywali obronił oba strzały. Później to gospodarze narzucili swoje warunki gry, a Trójkolorowi cofnęli się do obrony. W 25. minucie wynik otworzył jednak Mateusz Cholewiak. Pomocnik Śląska wykorzystał prostopadłe podanie od Roberta Picha i wychodząc sam na sam, pokonał Lukasa Hrosso. Próby wyrównania w wykonaniu Zagłębia kończyły się niepowodzeniem, więc po pierwszej połowie przyjezdni prowadzili 1:0.

Po przerwie sosnowczanie szybko doprowadzili do remisu. W 50. minucie uaktywnił się Vamara Sanogo, który dograł do Olafa Nowaka. Piłkarz Zagłębia z około pięciu metrów pokonał bramkarza Śląska. Wrocławianie zareagowali na stratę gola najlepiej, jak mogli. Siedem minut później, za sprawą Wojciecha Golli, ponownie wyszli na prowadzenie. Dwie minuty i padła kolejna bramka. Cholewiak trafił do siatki po raz drugi, strzelając dla WKS-u trzeciego gola w spotkaniu. Kropkę nad i postawił gol samobójczy. W 84. minucie, naciskany przez Mateusza Radeckiego, Patrik Mraz skierował piłkę do własnej bramki. W samej końcówce sosnowczanie zdobyli jeszcze gola na otarcie łez. Po faulu Słowika, sędzia podyktował rzut karny. Bramkarz Śląska obronił strzał Sanogo, jednak Giorgos Mygas zdołał dobić piłkę. Ostatecznie Zagłębie przegrało 2:4 i może pożegnać się z Ekstraklasą. Pewne jest już, że klub spadnie do I ligi. Nieznane są natomiast jeszcze losy Śląska Wrocław. Na razie Trójkolorowi do bezpiecznej pozycji tracą punkt. Przed nimi trzy najważniejsze mecze.

Wiedzieliśmy, że to bardzo ważny mecz dla obu drużyn. Mały kroczek w dobrą stronę zrobiliśmy w spotkaniu z Wisłą, teraz kolejny, większy, bo mamy zwycięstwo. Jest radość, ale tylko chwilowa, bo nie mamy jeszcze utrzymania. Przed nami trzy kluczowe spotkania – mówi Vitezslav Lavicka, trener Śląska Wrocław.


Zagłębie Sosnowiec – Śląsk Wrocław 2:4 (0:1)
Bramki:
0:1 – Cholewiak 25′
1:1 – Nowak 49′
1:2 – Golla 57′
1:3 – Cholewiak 59′
1:4 – Mraz 87′
2:4 – Mygas 89′

Zagłębie: Hrosso – Mraz, Polczak, Heinloth (62. Iwaniszwili), Mygas, Pawłowski, Nawotka, Możdżeń (38. Gressak), Gabedawa (46. Sanogo), Milewski, Nowak

Śląsk: Słowik – Celeban, Pawelec, Golla, Broź – Augusto, Mączyński (70. Radecki), Pich (81. Gąska), Chrapek, Cholewiak – Robak (88. Piech)

Żółte kartki: Milewski, Heinloth, Gressak – Mączyński
Sędzia: Paweł Raczkowski

Widzów: 2 064


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław