Ślęza Wrocław wygrała na wyjeździe z InvestInTheWest Enea Gorzów Wlkp. 69:63. Było to niezwykle ważne zwycięstwo w kontekście zbliżającej się fazy play-off. Dzięki niemu wrocławianki wróciły na podium ligowej tabeli, gdzie aktualnie zajmują 3. miejsce.

Koszykarki Ślęzy Wrocław miały za sobą intensywny tydzień. Spotkanie z Eneą było ich drugim meczem w tym tygodniu, wcześniej wygrały z Ostrovią Ostrów Wlkp. 92:65, a szansę dostały zmienniczki. Trener Arkadiusz Rusin w drugiej połowie oszczędzał liderki zespołu, które miały być gotowe na niedzielny mecz w Gorzowie Wlkp.

Straty z obu stron

W spotkanie lepiej weszły przyjezdne, które już w ciągu czterech minut, zbudowały sobie znaczną przewagę (11:2). Mimo że wrocławianki nie grały najlepiej, wciąż były skuteczniejsze od rywalek, które popełniały proste straty i błędy. Na zbiórce w obronie dobrze spisywała się Taisia Udodenko, która skutecznie uniemożliwiała gospodyniom zdobywanie punktów z ponowienia akcji. Po pierwszej kwarcie brązowe medalistki Energa Basket Ligi Kobiet prowadziły 22:11.

Drugą część nerwowo rozpoczęły zawodniczki Ślęzy, które były nieskuteczne i niedokładne. Przeciwniczki starały się wykorzystać niemoc przyjezdnych i nadrabiały straty (19:25). Rywalizację na deskach wygrywały Annamaria Prezelj i Kyara Linskens, które napędzały swój zespół. W pierwszej połowie przeciętnie zaprezentowała się za to Sharnee Zoll-Norman, która przyzwyczaiła kibiców obu drużyn do znakomitej gry. Wrocławianki utrzymywały jednak bezpieczną przewagę, a po dwóch kwartach prowadziły 33:25.

Utrzymane prowadzenie

Po przerwie obie drużyny wróciły na parkiet z nową energią. Gospodynie miały trudności z zatrzymaniem ofensywy Ślęzy, przez co często faulowały. Rzuty osobiste skutecznie wykorzystywała zaś Cierra Burdick. Dobrze prezentowała się także Lea Miletić, która do tej pory większość spotkań spędziła głównie na ławce rezerwowej. Chorwatka była aktywna szczególnie w obronie, a w ataku uzupełniała się z Udodenko i Burdick. Dzięki zagranicznemu tercetowi, Ślęza wygrywała 50:40.

Czwartą kwartę w wykonaniu wrocławianek otworzyła seria punktów Eliny Dikeoulakou. Łotyszka zdobyła sześć oczek, czym powiększyła przewagę swojej drużyny do liczby dwucyfrowej (56:42). Później gra wyrównała się, oba zespoły zdobywały kosz za kosz. Niebezpiecznie zrobiło się dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, kiedy to gospodynie zbliżyły się do Ślęzy na cztery oczka (61:65). Reakcja okazała się jednak natychmiastowa. Wrocławianki rzuciły kolejne punkty i pewnie wygrały 69:63. Wygrana z gorzowiankami to ich trzecie zwycięstwo z rzędu. Dzięki niemu Ślęza wróciła na podium ligowej tabeli, gdzie obecnie zajmuje 3. miejsce.


InvestInTheWest Enea Gorzów Wielkopolski – 1KS Ślęza Wrocław 63:69 (11:20, 14:11, 15:17, 23:19).

Enea: Linskens 14, Juskaite 12, Prezelj 10, Zoll-Norman 8, Papova 8, Atkins 7, Rytsikowa 2, Fikiel 2, Dźwigalska 0, Stelmach 0.

Ślęza: Burdick 16, Miletić 11, Palenikova 11, Kastanek 11, Udodenko 9, Dikeoulakou 7, Dobrowolska 2, Colson 2.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Ślęza Wrocław