Nie ufamy jakości surowej wody z kranu. Dlatego zamiast podstawić szklankę pod kran, wydajemy mnóstwo pieniędzy na wodę butelkowaną. Tymczasem woda pitna bezpośrednio z kranu we Wrocławiu jest bezpieczna!

„Czy mogę pić kranówkę?” – o tym myślał pewnie każdy mieszkaniec Wrocławia. Nie jest tajemnicą, że w wielu krajach spożycie surowej wody z kranu jest poważnym zagrożeniem dla zdrowia. Na szczęście we Wrocławiu wszystko jest w porządku: zgodnie z badaniami woda z kranu jest wysokiej jakości.

– To, że gotowy produkt dostarczany mieszkańcom jest w pełni bezpieczny dla zdrowia, potwierdzają także kontrole Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Mogą nam Państwo zaufać. Dostarczamy źródło życia i doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, jak  odpowiedzialne jest to zadanie – zapewnia MPWiK we Wrocławiu.

Co na ten temat myślą mieszkańcy Wrocławia?

– Nie piję wody z kranu. Uważam, że nie jest tak dobrej jakości. Wolę wodę butelkowaną – mówi Roman Kotliar, który mieszka we Wrocławiu od 4 lat.

– Piję wodę z kranu, ponieważ nie mam innej możliwości. Jednak staram się pić jej jak najmniej, bo nie za bardzo mi smakuje. Także nigdy nie piję surowej wody. A poza tym po takiej wodzie szybciej przetłuszczają mi się włosy – tłumaczy Klaudia Płóciennik.

– Och, ta woda! Kupuję wodę do picia w sklepach, ale myć włosy muszę tą, która płynie z kranu, więc skóra i włosy nie mówią mi: dziękuję – opowiada rozczarowana wrocławską wodą, Julia Zalewska.

Możemy czy nie możemy?

– Zimna woda dostarczona odbiorcom z sieci do budynku, do głównego wodomierza, spełnia wymogi odpowiednich przepisów i można ją pić bez przegotowania – tłumaczy Martyna Bańcerek, rzecznik prasowy MPWiK S.A.

– Należy pamiętać, że jakość wody pobieranej z kranu zależy także od stanu wewnętrznej instalacji wodociągowej budynku. Zgromadzone w instalacji osady mogą znacznie pogorszyć jakość wody czerpanej z kranu – dodaje Martyna Bańcerek.

 Czy wszyscy boją się kranówki?

Karolina Miszkurka, która mieszka we Wrocławiu od urodzenia poleca wrocławską kranówkę: – Piję wodę z kranu, bo z tego co wiem jest zdatna do picia bez gotowania. Dodatkowo używam filtrów do wody oraz butelki filtrującej Dafi. Oszczędzam pieniądze i w jakimś stopniu dbam o środowisko nie kupując kolejnych plastikowych butelek.

Także dodaje, że we Wrocławiu nie jest nagłaśniane to, że woda z kranu jest dobra. Takie rozwiązanie bardzo promuje Warszawa. – W knajpach na drzwiach często są naklejki „warszawska kranówka”. Wszyscy piją i wszyscy żyją. Byłam w Warszawie w wakacje. Było 36 stopni i wypiłam chyba ze 100 l kranówki, wiec śmiało mogę polecić – mówi Karolina.

Martyna Michalska, mieszkanka Wrocławia, też pije wodę z kranu, ale przefiltrowaną: – Nie chcę mi się kupować i nosić ciężkich butelek wody, tym samym zużywam mniej plastiku.

Student Uniwersytetu Wrocławskiego, Paweł Piaskiwski, z przegotowanej wody robi herbatę i kawę. – Kranówkę piję wtedy jak zapomnę kupić wodę butelkowaną. Myśłę, że lepiej jej nie pić, ale od dwóch szklanek w miesiącu na pewno nie umrę – wyznaje nam Paweł.

We Wrocławiu pewnie można ugasić pragnienie nieprzegotowaną wodą z kranu, ponieważ ona odpowiada nawet najbardziej rygorystycznym polskim i europejskim normom. Jednak przed wypiciem zaleca się spuszczenie pierwszej partii wody, która zbyt długo zatrzymana była w rurach.

 


Autor: Wiktoria Osipczuk
Zdjęcia: www.pexels.com