Nasz świat i wszystko co nas otacza jest zbudowane ze stereotypów. Pomagają one racjonalizować nasze postawy i przyspieszać podejmowanie decyzji, jednak mogą również prowadzić do niebezpiecznych zjawisk, jak chociażby do kategoryzowania, wykluczania pewnych grup społecznych i prześladowania. Nad tym problemem pochylili się uczestnicy panelu „Z Widokiem na edukację. Od dyskryminacji do ludobójstwa”, który miał miejsce w Domu Kultury 26 kwietnia.

Język, stojący za naszą codzienną komunikacją, stanowi również podstawowy nośnik stereotypów. Dzięki nim możliwe jest kondensowanie znaczeń, budowanie uniwersalnych obrazów i precyzyjne przekazywanie emocji. Jak wskazują prelegenci kłopot pojawia się, gdy nasze skróty myślowe przestają mieć pozytywny lub neutralny charakter na rzecz tego negatywnego.


– Stereotypy przypisujemy innym osobom, wiedząc, że poszczególne jednostki wchodzące w skład danej grupy posiadają odmienne cechy – tłumaczy dr Agnieszka Florczak z Instytutu Politologii UWr

 


 

Krzywdząca kategoryzacja prowadzi bowiem do uprzedzeń, a te z kolei do różnicowania ludzi, którzy samym językiem budują między sobą bariery. Kolejnym krokiem jest już dyskryminacja, która, jak pokazuje Wojciech Tochman, może przerodzić się nawet w eksterminację jednostek, reprezentujących odmienne spojrzenie na rzeczywistość.

Zdaniem rozmówców droga od stereotypów do nieuzasadnionej marginalizacji jest dziś przyspieszona przez liczne akceleratory. Wśród nich dominują media, również te społecznościowe, wytwory kultury masowej oraz ciągle zaniżający się poziom debaty polityczno-społecznej. Wszystko to sprawia, że społeczeństwo czuje bezkarność, czerpiąc wzorce z nie zawsze etycznych zachowań polityków i rządzących. Przykładami przytoczonymi przez Tochmana był chociażby Jarosław Kaczyński, który używał mowy nienawiści w kontekście problematyki uchodźców. Stworzony przez niego obraz „szkodników” oraz „epidemii imigrantów” budzi u odbiorców najprostsze instynkty, jak chociażby ochronę najbliższych.


Proces dehumanizacji zachodzi przez pozbawienie jednostki jej godności. Możemy tego dokonać na wiele sposobów; wystarczy użyć określeń takich jak horda, dzicz, bydło, pisior, popapraniec, pislamista – zaznacza dr hab. Arkadiusz Domagała z Uniwersytetu Wrocławskiego, członek sieci eksperckiej Komisji Europejskiej „Team Europe”.


Radykalizujące się poglądy Polaków, którzy coraz krytyczniej odnoszą się wobec wspomnianych wcześniej uchodźców, są dodatkowo podsycane fake newsami oraz ogólno przyjętym przyzwoleniem otoczenia. Całość dopełnia efekt Pigmaliona, czyli psychologicznej samospełniającej się przepowiedni – w efekcie 60% dorosłych Polaków obawia się terroryzmu w naszym kraju, a ksenofobia znajduje niezwykle podatny ideologicznie grunt.

Jaką drogę obierze młode pokolenie Polaków: konserwatywną czy liberalną? Czy da się w pełni wykorzenić nienawiść? Jak radzić sobie z wykluczeniem społecznym w najbliższym otoczeniu? Na te wszystkie pytania nie ma jednoznacznych odpowiedzi, jednak przed Przedstawicielstwem Regionalnym Komisji Europejskiej i Biura Parlamentu Europejskiego we Wrocławiu stoi jasny cel: edukacja antydyskryminacyjna. Realizacją tego założenia są cykle debat, specjalne szkolenia nauczycieli oraz wydawnictwa książkowe, przekazujące sposoby przeciwdziałania nasilającym się postawom ksenofobicznym.

W debacie wzięli udział Edyta Dębicka, dr hab. Arkadiusz Domagała, dr Agnieszka Florczak oraz Wojciech Tochman. Moderatorem rozmowy był Konrad Kruczkowski, autor bloga Halo Ziemia.


Autorzy: Mateusz Kowalski, Wojciech Kosek
Zdjęcia: Mateusz Kowalski, Wojciech Kosek