Wielki Dzień Pszczół obchodzimy 8 sierpnia. Został utworzony po to, aby pamiętać o ochronie tych cennych owadów. Ich zasługi są nieocenione. To właśnie dzięki nim mamy choćby miód czy owoce i warzywa. Po raz pierwszy to nietypowe święto odbyło się w sierpniu 2013 roku.


Coraz częściej mówi się o tym, że pszczoły są zagrożone wyginięciem. Według naukowców jeśli na świecie zabrakłoby pszczół miałoby to drastyczne konsekwencje dla ludzkości – głód, kryzys i wojny. W Polsce większość roślin jest owadopylna, co oznacza, że gdyby nie pszczoły plony roślin uprawnych spadłyby o 70-80 proc.

Nasz cel – chronić pszczoły

Jedną z głównych przyczyn masowego wymierania pszczół jest na pewno używanie chemicznych środków do ochrony roślin. Problemem jest też rozwój telefonii komórkowej, który negatywnie wpływa na orientacyjne zdolności pszczół w terenie. Człowiek często przyczynia się do zmniejszania populacji tych owadów chociażby paląc liście czy suche trawy, gdzie mogą chować się dzikie pszczoły.

Misją Wielkiego Dnia Pszczół jest ich ochrona i uświadamianie społeczeństwa o wartości pszczół. W Polsce święto zainaugurowano w 2013 roku. Pomysłodawcą akcji była Akademia Przyjaciół Pszczół. Patronat nad wydarzeniem objęło Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Podczas pierwszej edycji do zabawy przyłączyło się ponad 100 placówek edukacyjnych z całej Polski, które zorganizowały wakacyjne zajęcia dla dzieci. W dniu święta organizowane są m. in. warsztaty budowania domków dla pszczół dziko żyjących, sadzenie roślin, spotkania z pszczelarzami czy degustacja miodu.

Uloterapia

Dzięki pszczołom nie tylko mamy co jeść. Pszczele produkty wspomagają także leczenie wielu schorzeń. Jednak istnieje jeszcze inny sposób, który nie polega na spożywaniu, czy wcieraniu, ale na… wąchaniu. Uloterapia to nowy kierunek w apiterapii. Polega na budowaniu specjalnego domku, wewnątrz którego umieszczany jest ul z pszczołami. W jednym domku, w zależności od konstrukcji, może mieścić się od 2 do 10 uli. Pszczoły oddzielone są drobną siatką, dzięki czemu nie dostają się do środka domku, a wylotek z takiego ula umieszczony jest na zewnątrz. Dzięki temu pszczoły mogą swobodnie zajmować się swoją pracą, a człowiek siedząc lub leżąc wewnątrz domku może odpocząć i słuchać cichego brzęczenia owadów. Powietrze, które wypełnia ulowy domek pozbawione jest bakterii, wirusów i chorobotwórczych grzybów, a kojący zapach uspokaja nawet najbardziej zestresowanych. Mini uloterapię można nawet zrobić w zaciszu własnego domu, otaczając się świeczkami wyprodukowanymi z naturalnego pszczelego wosku.

Uloterapia

Uloterapia może być prowadzona tylko w sezonie pasiecznym, kiedy pszczoły są aktywne. Pomaga ona m.in. na:

– choroby układu nerwowego (nerwice),
– bezsenność,
– choroby serca i układu krążenia (podwyższone ciśnienie),
– choroby reumatyczne,
– choroby układu oddechowego (astma, zapalenie oskrzeli i inne dolegliwości).

Krótki żywot pszczół

Pszczoły żyją dość krótko, tym bardziej powinniśmy pamiętać o ich ochronie. Królowa może żyć do 5 lat, robotnice od 30 do 60 dni, a te które wylegną się jesienią do 6 miesięcy. Pszczoły żyją w rodzinach składających się z owadów trzech kategorii: królowa, robotnice i trutnie (samce). Najważniejsza jest oczywiście królowa, która jest jedyną samicą składającą jaja (około 2000 dziennie, między kwietniem i czerwcem) i wydziela hormony, które kontrolują pracę robotnic. Robotnice nie mają w pełni wykształconych narządów płciowych. Celem ich życia jest praca – zbieranie nektaru i pyłków. Z kolei trutnie nie potrafią samodzielnie zdobywać pożywienia – ich celem jest zapłodnienie królowej.


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcia: Instagram