Po 14 latach oczekiwań i zbierania podpisów przez mieszkańców Wrocławia drużyna baseballowa Baronów wreszcie doczekała się swojego własnego boiska.

Uroczyste otwarcie nowego obiektu sportowego na Zakrzowie odbyło się w sobotę -21 kwietnia o 11:30. Na samym początku powitani zostali goście specjalni- pojawił się między innymi przedstawiciel ambasady amerykańskiej Scott Whitmore, a także Jacek Sutryk, dyrektor departamentu spraw społecznych we Wrocławiu. Chwilę później na boisko weszły dwie drużyny. Zawodnicy, rozpocząwszy od zespołu gości, zostali przedstawieni publiczności. Po uroczystych gestach przyszedł czas na odśpiewanie hymnu narodowego. Całość wieńczył pierwszy narzut wykonany przez honorowych patronów wydarzenia.

Na zainteresowanych kibiców czekało wiele atrakcji. Prócz zaplanowanego meczu Wrocławian z obecnym mistrzem Polski – Silesią Rybnik organizatorzy przewidzieli również liczne konkursy z nagrodami zarówno dla małych, jak i dużych fanów baseballu. Wygrać można było m.in. koszulki z numerami i nazwiskami wrocławskich zawodników. Przy obiekcie znajduje się też bardzo duży plac zabaw oraz stoliki piknikowe. Nie zabrakło także przekąsek oraz napojów dla kibiców.

Kwadrans po 12 rozpoczęła się właściwa rozrywka. Drużyna Barons Wrocław nareszcie mogła się cieszyć ze spotkania na swoim terytorium. Ku uciesze przybyłych pogoda dopisywała przez cały dzień. Z trybunów wyraźnie słychać było zadowolonych kibiców dopingujących swój ulubiony zespół. Dookoła biegały roześmiane dzieci wraz ze swoimi rodzicami. Pojawili się również kibice-seniorzy, w których obudził się młody duch. Organizatorzy zajęli się również stroną muzyczną wydarzenia. Klasyczne organki przeniosły na chwilę publiczność w samo serce amerykańskich rozgrywek.

Pierwszy mecz na nowym boisku

Niestety sam mecz nie przyniósł wielkich emocji. Spotkanie było bardzo jednostronne, a Silesia nie dawała Baronom żadnych szans na odrobienie strat. Goście zmuszali do popełniania błędów i dezorientowali przeciwników. Tylko raz udało się gospodarzom bezbłędne zdobycie punktu kontaktowego. Mecz zakończył się wcześniej zgodnie z zasadą przewagi 10 punktów nad drużyną przeciwną do 7 zmiany. Wrocławianie musieli znieść niełatwą do przełknięcia porażkę- spotkanie zakończyło się wynikiem 12-1. Komentował je Szymon Bisaga.

Pojawiło się naprawdę wiele osób. Zainteresowanie publiczności przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Wynik meczu na pewno nie jest satysfakcjonujący, ale graliśmy z mistrzem Polski, więc nikt nie powiedział, że będzie łatwo – tłumaczy Marek Kubiszewski, prezes Barons Wrocław.

Wydarzenie zakończyło się w godzinach popołudniowych. Wiele osób spędziło na Zakrzowie cały dzień. Żadnemu uczestnikowi imprezy nie zdawała się przeszkadzać przegrana wrocławian, dobry humor udzielił się każdemu. Niektórzy z nich na pewno pojawią się na kolejnym meczu. Nic w sumie dziwnego, bo sobota spędzona w ten sposób zachęciłaby każdego do regularnego kibicowania Baronom.


Autor: Sara Kwiatkowska
Zdjęcie: Ola Sopuch