Niespodzianka w Słupsku! WKK Wrocław pokonało rozstawionych z 4. numerem STK Czarnych Słupsk 92:90. Koszykarze Tomasza Niedbalskiego objęli tym samym prowadzenie 1:0 w serii do trzech zwycięstw. Kolejny mecz już w niedzielę.

Wrocławianie podchodzili do spotkania osłabieni brakiem kontuzjowanego Jakuba Koelnera. Kapitan WKK wciąż nie doszedł do pełni zdrowia po urazie, którego doznał w meczu 29. kolejki z FutureNet Śląskiem Wrocław.

Ze względu na przewagę własnego parkietu i braki kadrowe w ekipie rywali, STK Czarni Słupsk podchodzili do sobotniego starcia jako faworyci. W fazie zasadniczej to jednak zespół WKK okazywał się mocniejszy, wygrywając oba rozegrane spotkania.

Wrocławianie nie wystraszyli się rywala i zaprezentowali kawał dobrej koszykówki. Trafili aż trzynaście rzutów za trzy punkty i zanotowali zaledwie osiem strat. Liderem punktowym zespołu był Jakub Patoka, który zdobył 24 punkty, do których dołożył 14 zbiórek i 2 przechwyty. Blisko „triple-double” był Michał Jędrzejewski – autor 16 oczek, 13 asyst i 8 zbiórek. Z dobrej strony pokazali się młodzi rezerwowi – Piotr Ścibisz, Łukasz Uberna i Michał Kroczak dołożyli z ławki łącznie 16 punktów, 5 zbiórek i 3 asysty.

Początek drugiego spotkania już w niedzielę – 7 kwietnia, o godzinie 18:00 w hali Gryfiej w Słupsku.


STK Czarni Słupsk – WKK Wrocław 90:92 (29:26, 23:24, 21:24, 17:18)

Czarni: Pełka 26, Jakubiak 20, Cechniak 12, Długosz 10, Kordalski 9, Rduch 6, Seweryn 4, Wyszkowski 1.

WKK: Patoka 24, Jędrzejewski 16, Pieloch 14, Rutkowski 12, Ciechociński 10, Uberna 8, Ścibisz 5, Kroczak 3, Józefiak 0, Fiedukiewicz 0.


Autor: Kacper Marciniak
Zdjęcie: WKK Wrocław