Koszykarze Tomasza Niedbalskiego wracają do Twierdzy Wrocław. W spotkaniu 22. kolejki zmierzą się z Pogonią Prudnik. Czy uda im się podtrzymać serię bez porażek we własnej hali?

W ubiegłą sobotę – 2 lutego, WKK poniosło dotkliwą porażkę w Kołobrzegu, z miejscową Energą Kotwicą. Była to już siódma wyjazdowa przegrana z rzędu wrocławian – ostatnie zwycięstwo w delegacji odnieśli jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. Jak wiemy zespół z Wrocławia na własnym terenie pokazuje zupełnie inną twarz. Z dziesięciu rozegranych spotkań, byli górą we wszystkich. Czy zmieni się to w starciu z Pogonią?

W domu najlepiej, ale…

Prudniczanie zajmują 10. miejsce w tabeli 1. ligi. W ostatnich tygodniach odnieśli dwa bardzo imponujące zwycięstwa, pokonując na własnym terenie zespoły z czołówki tabeli – Jamalex Polonie Leszno oraz Enea Astorie Bydgoszcz. Podobnie jak WKK, Pogoń prezentuje się jednak znacznie gorzej w meczach wyjazdowych. Na obcym terenie wygrali zaledwie jedno spotkanie z dziesięciu. Miało one miejsce również w listopadzie, kiedy prudniczanie zwyciężyli 88:75 z Elektrobud-Investment Zniczem Pruszków.

Dwie wieże

Liderem zespołu z Prudnika jest Wojciech Pisarczyk. Skrzydłowy notuje w tym sezonie średnio 15.6 punktów, 6.4 zbiórek, 1.8 asyst i 1.0 przechwytu co spotkanie. Wyróżnia się również inny 30-letni zawodnik – Tomasz Prostak. Rozgrywający jest jednym z najlepszych przechwytujących w lidze (1.5 przechwytu), dokłada do tego 16.9 oczek, 4.2 zbiórek i 3.4 asysty. Prudniczanie podobnie jak WKK cierpieli w tym sezonie pod koszem ze względu na słabe warunki fizyczne. Jedynym zawodnikiem mierzącym ponad 201 cm wzrostu był Tomasz Nowakowski. W styczniu klub wzmocnił jednak sprowadzony z Gimbasketu Wrocław, center Rafał Malitka. Mając solidny duet podkoszowych, zespół z Prudnika liczy na poprawienie wyników i uzyskanie miejsca gwarantującego grę w play-offach.

Początek spotkania w niedzielę – 10 lutego, o godzinie 18:00 w hali WKK Sport Center we Wrocławiu.


Autor: Kacper Marciniak
Zdjęcie: Instagram