WKK Wrocław wraca do własnej hali. W spotkaniu z GKS Tychy, zawodnicy Tomasza Niedbalskiego powalczą o dziesiąte zwycięstwo i zakończenie pierwszej części sezonu zasadniczego bez domowej porażki.

W poprzedniej kolejce wrocławianie przegrali hitowe starcie ze Śląskiem Wrocław. Po czternastu meczach zajmują piąte miejsce w tabeli i w spotkaniu z GKS Tychy zagrają o utrzymanie tej lokaty. Tyszanie znajdują się na szóstej pozycji i do WKK tracą zaledwie punkt.

Wrocławskie twarze

Zespół GKS-u reprezentują zawodnicy, którzy jeszcze w bieżącym sezonie grali we Wrocławiu. Są to Maksym Kulon i Maciej Krakowczyk. Byli koszykarze Śląska dotychczasowo nie stanowią o silę swojej drużyny, ale wciąż zapewniają trenerowi Tomaszowi Jagiełce większe możliwości taktyczne. Najbardziej wyróżniającym się graczem jest za to Michał Jankowski. Skrzydłowy tyszan zdobywa 16.3 punktów na spotkanie i jest najlepszym strzelcem zespołu. Mocno wygląda również strefa podkoszowa – GKS Tychy może pochwalić się doświadczonym duetem wysokich graczy, który stanowią Paweł ZmarlakMaciej Maj.

GKS Tychy to solidna drużyna, która już w poprzednim sezonie znajdowała się w czołówce 1. ligi. Rozgrywki 2017/2018, tyszanie zakończyli na piątym miejscu w tabeli, natomiast w fazie play-off musieli uznać wyższość Spójni Starogard, czyli obecnie już ekstraklasowego zespołu. Patrząc na statystyki, tyszanie są jednym z najlepszych ofensywnie zespołów w lidze. Tylko Śląsk, Sokół i Pogoń zdobywają więcej punktów na mecz, a w skuteczności rzutów GKS ustępuję tylko Astorii Bydgoszcz i Kotwicy Kołobrzeg. Gorzej wygląda kategoria zbiórek, piątkowi rywale WKK są jedną z najgorszych drużyn w tym elemencie.

– Wiemy nad czym pracować. Mamy pewne niedoskonałości w obronie indywidualnej – musimy się skupić i poprawić ten element gry. To będzie klucz do następnych spotkań – mówi Jakub Koelner, kapitan WKK Wrocław, po spotkaniu z Śląskiem.

Czy wrocławianie podtrzymają passę zwycięstw? Początek spotkania w piątek – 21 grudnia, o godzinie 18:00 w hali WKK Sport Center we Wrocławiu.


Autor: Kacper Marciniak
Zdjęcie: Instagram