Było to ważne zwycięstwo z bezpośrednim rywalem w walce o play-off. WKS Śląsk Wrocław pokonał 92:87 Biofarm Basket Poznań, dzięki czemu utrzymał ósme miejsce w tabeli!

Początek meczu nie był najlepszy w wykonaniu Śląska. Weszli w to spotkanie nieskoncentrowani i jakby zagubieni. Przeciwnicy prowadzili 8:0, kiedy dla Wrocławia pierwsze trzy punkty zdobył Karol Michałek. Potem WKS trafił jeszcze kilka punktów, jednak to Biofarm Basket Poznań prowadził do przerwy 23:19.

Drugą kwartę dobrze rozpoczął Mateusz Stawiak, który zaliczył akcję 2+1, kontrował, a potem trafił jeszcze dwa wolne, które dały prowadzenie Śląska. Goście jednak nie pozostawali gorsi i przed przerwą, dzięki celnemu rzutowi Jana Grzelińskiego, prowadzili jednym oczkiem (42:43).

Trzecia kwarta początkowo przypominała pierwszą, Śląsk znów grał słabiej. Jednak dzięki postawie Marcina Płuwackiego, który zdobył 7 oczek, WKS wrócił do gry. Remis 62:62 zapowiadał emocjonującą końcówkę spotkania i walkę do ostatniego gwizdka.

W ostatniej kwarcie zespoły zdobywały punkty „akcja za akcję”. Śląsk przejął inicjatywę, ale nie mógł uciec rywalowi. Dopiero dwie minuty przed końcem zyskał dwupunktową przewagę, jednak goście walczyli do końca. Śląsk zachował zimną krew i wygrał 92:87.


WKS Śląsk Wrocław – Biofarm Basket Poznań 92:87 (19:23; 23:20; 20:19; 30:25)

WKS: Płuwacki 31, Grzeliński 15, Stawiak 11, Dziewa 9, Michałek 8, Mroczek-Truskowski 8, Żeleźniak 4, Musiał 3, Ratajczak 3,

Biofarm: Struski 21, Konopatzki 17, Fiszer 15, Wieloch 14, Metelski 14, Czyż 2, Gruszczyński 2, Samsonowicz 2, Kurpisz 0.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: WKS Śląsk Wrocław / Facebook