Gwardia Wrocław po rozczarowującym występie w Krakowie wraca na Krupniczą. W 11. kolejce pierwszoligowych rozgrywek, do stolicy Dolnego Śląska przyjedzie MCKiS Jaworzno.

Zespół z Jaworzna można nazwać najlepszą drużyną dolnej części stawki. Zajmują oni ósme miejsce w tabeli i mają na koncie 14 punktów, jednak do siódmego BBTS-u Bielsko-Biała tracą aż 5 punktów. Zawodnicy trenera Mariusza Łozińskiego mają problem z regularnością. Potrafią sprawić poważne problemy czołowym zespołom ligi, czy nawet z nimi wygrywać, po czym przegrywają ze zdecydowanie słabszymi. Choćby w ostatniej kolejce, jaworznianie ulegli Mickiewiczowi Kluczbork, dla którego była to pierwsza wygrana w sezonie. MCKiS niezbyt dobrze spisuje się na wyjazdach. Jak do tej pory, w pięciu meczach na obcym terenie zanotowali tylko jedno zwycięstwo. Spotkanie we Wrocławiu będzie dla nich szansą na poprawienie wyjazdowych wyników, jednak zadanie z pewnością nie będzie należało do łatwych.

Gwardia do sobotniego meczu przystępuje po niespodziewanej porażce z AZS-em AGH Kraków. Wrocławianie rozegrali prawdopodobnie najsłabsze spotkanie w całym sezonie i we własnej hali będą chcieli się szybko zrehabilitować. Drużyna trenera Piotra Lebiody z dorobkiem 21 punktów zajmuje szóste miejsce w tabeli. Strata do zespołów, które są z przodu nie jest jednak duża. Nawet lider – APP Krispol Września, ma zaledwie 5 punktów przewagi nad Gwardią, ale żeby wrócić do ścisłej czołówki, konieczne będzie zwycięstwo z MCKiS-em. Kluczowym może się okazać atut własnej hali. Wrocławianie mają ostatnio problemy z wygrywaniem meczów wyjazdowych, jednak na swoim boisku są nie do zdarcia. Trzem ostatnim rywalom, którzy przyjechali na Krupniczą, nie pozwolili ugrać choćby seta, a w całym sezonie ponieśli tylko jedną porażkę.

Zobaczymy czy będziemy kontynuowali dobrą passę u siebie. Każdy mecz to jest nowa historia i wiele zależy od tego, jakie warunki będą stawiali przeciwnicy – mówi Bartłomiej Dzikowicz, libero Gwardii Wrocław.

Wynik inny niż zwycięstwo Gwardii będzie niespodzianką. Zespół z Jaworzna pokazał jednak, że potrafi takie niespodzianki sprawiać i we Wrocławiu pokusi się o kolejną. Początek spotkania w sobotę – 1 grudnia o godzinie 18.


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: Aleksandra Twardowska / KS Gwardia Wrocław