Wszystko już gotowe na przybycie Świętego Mikołaja. Wrocławskie zoo przygotowało nawet swoje renifery. W tym roku najpiękniejsza okazała się Błyskawica.

Wszystkie dzieci wiedzą, że Święty Mikołaj nie rozdałby prezentów bez swoich rumaków, czyli reniferów. To właśnie one ciągną sanie, którymi podróżuje Mikołaj po całym świecie. Niestety z roku na rok sytuacja tych zwierząt się pogarsza. W ciągu 21 lat odnotowano aż 40% spadek liczebności populacji w środowisku naturalnym. Dwa lata temu status tego gatunku w Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych został podniesiony z „najmniejszej troski” (Least Concern) do „narażonego na wyginięcie” (Vulnerable). Warto zatem dowiedzieć się nieco więcej o tych zwierzętach, aby móc je chronić i, aby o nich nie zapomnieć.

Wrocławski zaprzęg

Renifery Klaus, Sierotka Marysia, Czeszka, Kometa i Błyskawica to kandydaci wrocławskiego zoo do zaprzęgu św. Mikołaja. Jak co roku mają pomagać w dostarczeniu prezentów dla dzieci z całego świata. My już wiemy, że to właśnie Błyskawica wygrała casting na najpiękniejszego renifera. Tuż za nią była Kometa. We wrocławskim zoo żyje 9 osobników – 5 dorosłych i 4 maluchy, które urodziły się w tym roku.

– Najważniejsze jest poroże, to ono decyduje, który renifer stanie na czele zaprzęgu Świętego Mikołaja. Błyskawica okazała się bezkonkurencyjna. W poprzednim roku zwycięzcą był Rudolf. Niestety stracił już poroże, dlatego nie mógł reprezentować sań Mikołaja – tłumaczy Joanna Kij, st. specjalista ds. marketingu Zoo Wrocław.

Rudolf Czerwononosy

Do zaprzęgu Świętego Mikołaja powinny być zatrudnione jedynie samice. Dlaczego? Wynika to tylko i wyłącznie z efektów wizualnych. Wszystkie renifery każdego roku zmieniają poroże, jednak nie w tym samym czasie. Samce w grudniu, a samice w czerwcu. Dlatego samice w zaprzęgu będą się prezentować po prostu ładniej. Ciekawym faktem jest również to, że renifery to jeden z nielicznych gatunków zwierząt, który potrafi zmieniać kolor oczu. Do tego widzi w ultrafiolecie. Wynika to z klimatu, w którym żyją, gdzie nie ma za wiele światła dziennego. Zatem zmieniają kolor oczu od złotego po niebieski, w zależności od pory roku i dnia, by lepiej widzieć otoczenie, a zwłaszcza potencjalne niebezpieczeństwa. Ciekawostką jest również obecność czerwonych nosów u reniferów. Czy to oznacza, że Rudolf Czerwononosy naprawdę istnieje? Może tak być. Renifery mają nie tylko silnie ukrwione nosy, ale posiadają też duże jamy nosowe, aby móc ogrzewać mroźne powietrze nim trafi do oskrzeli czy płuc. Czasami naczynia krwionośne są tak widoczne, iż wydaje się, że nos renifera jest czerwony.


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcia: mat. prasowe Zoo Wrocław