Tegoroczne Akademickie Mistrzostwa Polski w szachach nie były najlepsze dla reprezentantów wrocławskich uczelni. W żadnej z kategorii nie udało się zdobyć medalu, chociaż w rywalizacji drużynowej nie brakło wiele.

Tekst zawiera zbyt wiele branżowych terminów? Z pomocą przyjdzie nasz słowniczek pojęć szachowych!

Święto uczelnianego rapidu, czyli Akademickie Mistrzostwa Polski w tym roku zawitały do Katowic. Niestety uczelniom z Wrocławia w gablocie medali nie przybędzie, mimo że szanse na krążki wcale nie były małe. Tempo zawodów wynosiło P10’+3” w rywalizacji indywidualnej, oraz P15’+5” w zmaganiach drużynowych.

Panie przodem

Listę startową grupy kobiet otwierały dwie seniorskie reprezentantki Polski, WGM Klaudia Kulon i WGM Joanna Majdan. Poziom rywalizacji był  więc z góry zapewniony. Wśród wrocławianek w pierwszej 10. startowej znalazły się WFM Maria Leks (Uniwersytet Przyrodniczy) i WCM Agnieszka Dmochowska (Politechnika Wrocławska). To właśnie one miały, teoretycznie, największe szanse na podium.

Faworytki nie zawiodły. Zwyciężyła WIM Anna Kubicka (Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach) gromadząc 7.5 punktu z 9 możliwych. O pół punktu mniej uzbierały aż cztery zawodniczki, jednak punktacja pomocnicza lepsza była u faworytek. Drugie miejsce zajęła WGM Kulon (Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu) , a trzecie WGM Majdan (Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie). Spośród wrocławianek najwyżej znalazła się Aleksandra Zmarzły (Politechnika Wrocławska). Zdobyte 6,5 punktu dały jej szóste miejsce (z trzynastego numeru startowego), a drogę do podium zamknęła jej w ostatniej rundzie WGM Klaudia Kulon. Do pierwszej dziesiątki załapała się także WCM Dmochowska z identycznym rezultatem punktowym, co jej koleżanka z uczelni. Nienajlepiej poszło za to WFM Leks. Ledwo 5.5 pkt i 22. miejsce to wynik daleki od marzeń.

Panowie bez zaskoczeń

W rywalizacji męskiej także nie brakowało wielkich nazwisk. Pięciu arcymistrzów na liście startowej, a wśród nich seniorski wicemistrz kraju GM Kacper Piorun (Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie). Tegoroczne AMP-y nie miały jednak należeć do niego. Podobnie rzecz się miała z najwyżej rozstawionym zawodnikiem z Wrocławia IM Oskarem Wieczorkiem (Uniwersytet Wrocławski).

Przez 9 rund żaden z zawodników nie zdołał odskoczyć rywalom i na koniec turnieju aż pięciu z nich mogło pochwalić się dorobkiem 7.5/9. Z odsieczą znów przyszła punktacja pomocnicza i za jej sprawą, tak jak przed rokiem, złoty medal trafił na szyję GM Krzysztofa Jakubowskiego (Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie). Tuż za nim znalazł się GM Bartłomiej Macieja (Uniwersytet Warszawski), a podium dopełnił FM Mikołaj Tomczak (Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie). Spośród wrocławian najwyżej znalazł się rozstawiony z numerem 54. FM Kacper Grela (Politechnika Wrocławska). Zdobycie 7 punktów dało mu ósmą lokatę. Turnieju do udanych na pewno nie zaliczy IM Wieczorek. Tylko 5 punktów na 9 skończyło się odległym, 69. miejscem.

Siła drużyny

Z pierwszym numerem startowym w turnieju drużynowym występowała Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie i ta sama cyfra widniała przy nazwie uczelni także po ostatniej rundzie, gdyż warszawiacy okazali się bezkonkurencyjni i wygrali wszystkie 9 meczów. Drudzy na finiszu znaleźli się szachiści z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej z 15 punktami meczowymi na 18 możliwych. O 2 punkty za nimi znalazła się inna krakowska uczelnia – Uniwersytet Jagielloński. Tyle samo punktów, co UJ zgromadzili też szachiści Politechniki Wrocławskiej, lecz walkę o brąz przegrali o pół tzw. „małego punktu”. W praktyce oznacza to, że gdyby którąkolwiek z przegranych partii w jakimkolwiek meczu zamienić na zwycięstwo, to właśnie Politechnika Wrocławska cieszyłaby się z brązu w drużynie.

 


Autor: Hubert Jan Faron
Zdjęcie: Instagram