Wrocławskie Zoo to żywa instytucja, gdzie zawsze można zobaczyć coś nowego. Ogród zoologiczny rozwija się dynamicznie. Jak zmienił się w zeszłym roku i jakie ma plany na nowy 2019?

Wrocławskie zoo to jedna z najpopularniejszych atrakcji w stolicy Dolnego Śląska. Do stycznia br. ogród odwiedziło niemal 7 mln ludzi. Tylko w zeszłym roku zoo gościło ponad 1 600 000 osób. Dzięki takiej frekwencji wrocławski ogród znajduje się w czołówce największych atrakcji turystycznych w Polsce.

Nowi mieszkańcy

Aktualnie we wrocławskim zoo mieszka aż 9 747 „policzalnych” osobników, reprezentujących 1 116 gatunków. Do tych „niepoliczalnych” należą patyczaki, których jest kilka tysięcy. Samych mrówek jest blisko 2 mln. Dzięki swojej bioróżnorodności, wrocławski ogród nadal plasuje się na I miejscu wśród krajowych instytucji oraz w pierwszej trójce na świecie.

– Jeśli chodzi o narodziny to miniony rok był wyjątkowy. Odnotowaliśmy narodziny około 1200 zwierząt, w tym tak cennych gatunków jak dzioborożec palawański, kuskus niedźwiedzi, manat karaibski, lemur katta i alaotrański, wari rudy i czarno-biały, żubr, żółw birmanski, żółw McCorda i obrzymi, pończosznik z San Francisco – mówi Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego zoo.

Miniony rok był udany także ze względu na nowe gatunki, które przyjechały do zoo. Po wielu latach nieobecności powróciły tam pantery, tym razem w dwóch gatunkach: mglistym i śnieżnym. Zbudowano dla nich osobny „budynek”, który można już oglądać. Żyją w nim para panter śnieżnych i dwie samicy panter mglistej. W przyszłym roku będzie można spodziewać się młodych. We wrocławskim zoo pojawiły się również: ryjówka etruska, nandu Darwina (plamiste), sorkonos czarno-rdzawy.

Zoo Wrocław wspiera ochronę gatunkową w środowisku naturalnym

Jak niewiele ogrodów zoologicznych, ten wrocławski wspiera finansowo Snow Leopard Trust, czyli organizację, która zajmuje się ochroną tego gatunku w Nepalu. ZOO Wrocław pomaga także organizacji Hutan, która  chroni orangutany. Oprócz pomocy innym instytucjom, wrocławskie zoo co roku adoptuje kilka pingwinów.

Zwiedzający przyczyniają się do ratowania gatunków zagrożonych

W 2018 roku wrocławskie zoo wprowadziło możliwość wsparcia projektów na rzecz ochrony zagrożonych gatunków przez odwiedzających ogród. Podczas zakupu wystarczyło wybrać specjalny bilet ZOO NA RATUNEK, uwzględniający dołożenie złotówki do ceny biletów.

Tę opcję biletu wybrało aż 280 000 osób. Chociaż było to całkowicie dobrowolne działanie, mieliśmy z tego duży przypływ gotówki. Zebraliśmy 262 023, 74 zł. Wszystkie pieniądze, co do ostatnich 74 groszy, zostały wydane na projekty poza ogrodem zoologicznym. Każdy z zwiedzających powinien sobie zdawać sprawę, że wizytą w zoo wspiera ochronę naprawdę najbardziej zagrożonych gatunków. Taka pomoc daje ludziom lepsze samopoczucie, a nam szansę, żeby zaistnieć na tym rynku. Nasi zwiedzający przyczyniają się do ratowania saoli, łuskowców, kha-nyou, żółwia błotnego – dodaje prezes zoo.

Fundacja DODO

W 2016 roku wrocławski ogród zoologiczny powołał do życia fundację Dodo, która ma na celu wspieranie projektów ochronnych. Rok 2018 był rekordowy – udało się zebrać ponad 100 tyś. zł. Ponad 30 tyś. zł przekazano na ochronę panter śnieżnych, manuli i pangolinów. Warto dodać, że Fundacja DODO jest prowadzona bezpłatnie i nie ma żadnych etatów. Jedyne wydatki, które ponosi to płaca dla księgowej. Działania organizacji wpierać można także przekazując jej 1% podatku.

Co nowego w 2019 roku?

W tym roku zoo przygotowało kilka nowych projektów. Ukończony został wybieg dla wilków, czeka jeszcze na zazielenienie. Oprócz tego gotowe są nowe siedliska dla panter śnieżnych i mglistych oraz dla wydr. Aktualnie trwają pracę przy wybiegu dla takinów złotych. Remonty wykonywane są również w Motylarni. Oprócz tego wrocławskie zoo planuje kolejne inwestycje, np. remont zabytkowej „Ptaszarni” czy budowę pawilonu gatunków inwazyjnych i innych zwierząt lasów deszczowych Afryki Równikowej.

– Naszą rolą jest pokazanie, że wilk to naturalny element ekosystemu. Trzeba go szanować, bo on jest sanitariuszem lasu i zgodzić się z tym, że on może przyjść na nasze podwórko i zagryźć psa. Wilki były kilkadziesiąt lat przed nami. Dlatego też mają swoje prawa. Muszą gdzieś istnieć, a my musimy nauczyć się żyć ze zwierzętami – komentuje Ratajszczak.

Nowy cennik 2019

Aby utrzymać obecne tempo rozwoju, zoo musi mieć na to środki. W związku z szacowanym wzrostem kosztów utrzymania ogrodu zoologicznego cena jednorazowych biletów od 1 lutego 2019 roku będzie wyższa.

– Chciałbym podkreślić, że podwyżka jest wynikiem czynników niezależnych od nas. Jednak myślę, że nasze zoo jest na tyle atrakcyjne, że nie będzie to miało wpływu na frekwencję – podkreśla prezes ogrodu.

Jednym z nieprzewidzianych dotąd wydatków okazało się wprowadzenie opłat za użytkowanie wód powierzchniowych, co nakłada na zoo konieczność poniesienia w 2019 roku wydatku w wysokości ok. 450 000 zł.

– Przez nasze zoo przepływa fragment Odry. Z związku z tym musimy zapłacić 450 tyś. zł rocznie. Odwołujemy się do sądu, bo to jest niemożliwe, żeby nagle wprowadzić płatność  za coś, co było zawsze. Tym bardziej, że my tej wody nie zanieczyszczamy, nie jest używana do niczego. Po prostu przepływa  przez teren i wypływa czystsza niż my ją przyjmujemy. Remontowaliśmy stawy, czyściliśmy je na własny koszt, jeszcze teraz mamy za to płacić. Niestety pierwszy taki rachunek musieliśmy wyrównać – wyjaśnia Ratajszczak.

Niezmienione pozostaną natomiast ceny kart rocznych, ceny biletów dla posiadaczy karty UrbanCard Premium oraz biletów rodzinnych dla dużych rodzin. W dodatku wrocławscy seniorzy będą mogli się cieszyć z jeszcze korzystniejszej oferty. Nowy cennik tutaj.


Autor: Wiktoria Osipczuk
Zdjęcie: Wikipedia