Kawa i papieros. To dla wielu skuteczny poranek, który zaspokaja nasze największe potrzeby. Zwolenników kofeiny i tytoniu trudno będzie przekonać o braku słuszności tych metod, ale spróbuję. Jak trudny poranek zamienić w dobry początek?

Wrzesień za pasem, lato dobiega końca. Co za tym idzie, dla większości z nas oznacza to powrót na uczelnię bądź do pracy. To zawsze wiąże się z jednym – nieustanną walką z wczesnym wstawaniem, którą trudno okiełznać po wakacyjnym odpoczynku. No właśnie, jak sobie z nią radzić? Co więcej, jak poradzić sobie tak, żeby poranek był dobrym początkiem udanego dnia?

1. Dobry budzik

Brzmi śmiesznie i prozaicznie, ale to prawda. Porządny budzik, to podstawa, każdej pobudki. W dzisiejszych czasach niewiele osób stawia na ten tradycyjny. Każdy ma swoją ulubioną melodię na smartfonie, który zawsze wiernie czuwa przy naszym łóżku. Do tego dochodzi kilka drzemek ustawionych co pięć minut. Zwolenników technologii nie będę przekonywała, że tradycyjna wersja jest lepsza. Wspomnę tylko, żeby dźwiękiem alarmu nigdy nie była nasza ulubiona piosenka, której słowa znamy na pamięć. Kilka październikowych poranków i wielbiony hit szybko stanie się koszmarem. Jednym z najlepszych rozwiązań są odgłosy natury. Szum drzew czy morskich fal spokojnie wybudzi nas ze snu, nie stawiając przy tym na baczność. Jeśli zaś mowa o ustawianych kilku drzemkach, dobrą alternatywą jest postawienie naszego budzika z dala od łóżka. Wtedy z pewnością każdy nocny marek wstanie za pierwszy razem.

2. Woda z cytryną

Najczęściej zaraz po wybudzeniu pierwszą naszą myślą jest ona. Mała czarna albo słodka z dodatkiem mleka. Kawa jednak nie sprawi, że nasz organizm dobrze rozpocznie kolejny dzień wyzwań. Choć trudno jej sobie odmówić, zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest woda z cytryną, która oczyści nasze ciało ze zbędnych toksyn. Gdy woda ta dodatkowo będzie ciepła, jeszcze lepiej wpłynie to na nasze samopoczucie. Dla zwolenników słodkich smaków istnieje także wersja z cytryną i miodem.

3. Zimny prysznic

Nie zawsze jest na niego czas. Gdy jednak znajdziemy te pięć minut więcej, warto od niego rozpocząć dzień. Dlaczego zimny? To proste. Ciepły sprawiłby, że jeszcze bardziej się rozleniwimy i jedyne o czym będziemy marzyć, to szybko powrót pod kołdrę. Niska temperatura wody sprawi, że jeszcze lepiej się obudzimy i zaczniemy szybciej funkcjonować. Brzmi brutalnie, ale po kilku porankach może stać się kwestią przyzwyczajenia.

4. Słodkie śniadanie

Śniadanie jako sam posiłek, jest bardzo istotne. Pomaga ustabilizować trawienie w ciągu dnia i także pobudzić nasz organizm do działania. Z samego rana warto sięgnąć po słodkie produkty. Oczywiście nie mowa tutaj o cukierkach czy batonikach, nawet tych od Ewy Chodakowskiej. Mowa o pełnowartościowym posiłku, które nasyci i zaspokoi nasz apetyt na kilka godzin. Słodkie śniadania pomogą szybko wyeliminować ochotę na słodycze w ciągu dnia, a to dla wielu może być dobry początek lepszego samopoczucia.

5. Poranny trening

Często pracujemy w domach, omijając przy tym korporacyjny zgiełk albo po prostu zamieniamy wczesne poranki na długie wieczory. Wtedy warto poświęcić kilkanaście minut na poranny trening. Oczywiście nie musi to być wyczerpujące cardio, które raczej sprawi, że energia powoli będzie z nas opadać. Krótki jogging, rower czy poranna joga mogą wprawić nas w niezły nastrój. Naładowani endorfinami ruszymy do dalszych zajęć, z pewnością solidnie obudzeni.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Pixabay.com