Po dwóch spotkaniach rozegranych na wyjeździe, koszykarze WKK wracają do własnej hali. W spotkaniu 18. kolejki zmierzą się z AZS AGH Kraków.

Ostatnie tygodnie nie były udane dla drużyny Tomasza Niedbalskiego. Po raz pierwszy w sezonie, WKK doznało dwóch porażek z rzędu. W świątecznym spotkaniu – 6 stycznia, z SKK Siedlce, wrocławianie przegrali 84:98. W ubiegłą sobotę, osłabieni brakiem kontuzjowanego Jakuba Patoki, nie sprostali Księżakowi Łowicz, ponosząc porażkę 84:96 Hala WKK Sport Center nie przypadkowo nosi jednak miano „Twierdzy Wrocław” – WKK wygrało wszystkie spotkania na własnym terenie i w sobotę będzie liczyć na podtrzymanie tej passy.

Kto przepada za wyjazdami?

Nadchodzący rywal zna już smak zwycięstwa z wrocławskim zespołem. W pierwszej fazie sezonu, krakowianie pokonali na własnym parkiecie zarówno WKK, jak i Śląsk. AZS jednak znacznie gorzej spisuje się w spotkaniach wyjazdowych. Na obcym terenie odnieśli tylko jedną wygraną, a przegrali aż siedmiokrotnie. W ligowej tabeli ekipa Wojciecha Bachowskiego zajmuję dwunastą pozycję. Warto jednak zauważyć, że ekipy z Siedlec i Łowicza, które pokonały WKK w ubiegłych tygodniach, znajdowały się na jeszcze niższych miejscach.

Zespołowe granie

AZS AGH Kraków to jedna z najchętniej dzielących się piłką ekip w lidze. Tylko Czarni Słupsk mogą pochwalić się wyższą średnią asyst. Najlepszym podającym krakowian jest doświadczony Tomasz Zych, który notuje 8.4 końcowych podań co spotkanie. Warto również wyróżnić Macieja Koperski, który trafia ponad trzy trójki na mecz, zdobywając 13.3 punktów. To również jeden z najmłodszych koszykarzy w zespole, ma zaledwie 19 lat. Bardzo dobrze prezentuję się również 21-letni Iwan Wasyl, który również dostarcza średnio 13.3 oczek. Skrzydłowy poczynił znaczący postęp w porównaniu z poprzednim sezonem, jeszcze na 2. ligowych parkietach, w którym był głębokim rezerwowym.

Czy wrocławianie przełamią serię porażek? Początek spotkania w sobotę – 19 stycznia, o godzinie 18:30 w hali WKK Sport Center we Wrocławiu.


Autor: Kacper Marciniak
Zdjęcie: WKK Wrocław