Ślęza Wrocław pokonała InvestInTheWest Eneę Gorzów Wlkp. 63:61 i przedłużyła nadzieję na grę w finale. Stan rywalizacji wynosi aktualnie 1:2, więc wrocławianki muszą zwyciężyć po raz drugi, by wrócić do własnej hali i tu powalczyć o kolejny etap.

Koszykarki Ślęzy przegrały dwa mecze na własnym parkiecie. Ich rywalki mogły przypieczętować awans w trzecim meczu między zespołami i awansować do finału Energa Basket Ligi Kobiet. Wrocławianki, miały więc nóż na gardle i chcąc grać dalej, musiały wytrzymać wojnę nerwów.

Początek spotkania należał raczej do gospodyń, które po pierwszej kwarcie prowadziły 22:18. W drugiej kwarcie gra stała się bardziej wyrównana, czego efektem był remis (35:35) po pierwszej połowie. W trzeciej części wrocławianki zdobyły małą przewagę i prowadziły 47:43. Gorzowianki nie miały jednak zamiaru podawać się tak łatwo i chciały zakończyć rywalizację w tym meczu. W końcówce zimną krew zachowała Marissa Kastanek. Jej punkty zdecydowały o wygranej Ślęzy. Wrocławianki pokonały gospodynie 63:61, przedłużyły też swoją szansę na finał Energa Basket Ligi Kobiet.

Wygrana z tej pary o mistrzostwo Polski zagra z obrońcą tytułu – CCC Polkowice, które w półfinałach pokonało Arkę Gdynia 3:0.


InvestInTheWest Enea Gorzów Wielkopolski – Ślęza Wrocław 61:63 (22:18, 13:17, 8:12, 18:16)

Enea: Juskaite 20, Papova 10, Prezelj 9, Rytsikowa 6, Zoll-Norman 5, Dźwigalska 5, Linskens 4, Fikiel 2.

Ślęza: Kastanek 18, Burdick 12, Udodenko 10, Colson 7, Dikeoulakou 7, Dobrowolska 7, Marciniak 2, Szybała, Miletic, Palenikova 0.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Ślęza Wrocław