To był jeden z najlepszych Grand Prix Polski ostatnich lat. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, faworyt publiczności Maciej Janowski jechał świetnie, ale nie ustępowali też inni. Przez większość zawodów liderem był Janusz Kołodziej, a zawodził Patryk Dudek. Dzisiaj zmieniło się wiele, we Wrocławiu najlepszy był Bartosz Zmarzlik, który na ostatniej prostej wyprzedził rywali.

Wrocław jest miastem wyjątkowym w historii polskiego i światowego żużla. Pierwsze Mistrzostwa Świata w nowej formule zostały rozegrane właśnie tutaj, na Stadionie Olimpijskim w 1995 roku. Po 24 latach czołówka polskiego speedway’a spotkała się w stolicy Dolnego Śląska na kolejnym Grand Prix Polski. Urodzony we Wrocławiu Maciej Jankowski był jednym z faworytów zawodów. Pozostali przedstawiciele WTS Sparty Wrocław też chcieli się dobrze pokazać. Tai Woffinden, Maksym Drabik i Max Fricke walczyli na własnym obiekcie o dobre wyniki.

Pierwsze biegi wizytówką Grand Prix

Fantastyczny Emil Sayfutdinov wygrał pierwszy bieg bezkonkurencyjnie. Patryk Dudek i Fredrik Lindgren stoczyli zaciętą walkę o drugą lokatę, ale ostatecznie lepszy był Polak. Druga potyczka to mijanka Maksyma Drabika, Taia Woffindena i Nielsa Iversena. Przedstawiciele Sparty zgarnęli dwa pierwsze miejsca, a Drabik zainkasował komplet punktów.

Trzeci bieg był walką pomiędzy Polakami. Janusz Kołodziej i Bartosz Zmarzlik stoczyli wyrównany bój, ale lepszy o łokieć okazał się ten pierwszy. Maciej Janowski w kolejnej rundzie miał dynamiczny start. Już podczas pierwszego okrążenia na prowadzenie wyszedł Leon Madsen i nie oddał go do końca biegu. Walka o jeden punkt pomiędzy Martinem Vaculikiem i Jasonem Doylem toczyła się do ostatniej prostej. Słoweniec nie oddał miejsca na podium.

Niesamowity Zmarzlik

Po pierwszej przerwie na tor wyjechała czołówka – Zmarzlik, Janowski, Woffinden i Dudek. Pierwszą część wyścigu kontrolował Janowski, atakowany przez Woffindena. Na jednym łuku Zmarlik wyprzedził obu zawodników Sparty Wrocław i zdobył 3 punkty. Najbardziej spektakularna akcja na początku zawodów należała do jednego z najlepszych żużlowców na świecie. Antonio Lindback zaliczył upadek już na początku kolejnej rundy, zmienił motocykl i wygrał bieg z ogromną przewagą nad Doylem. Zdyskwalifikowano Mateja Zagara, który doprowadził do kolizji z Lindbackiem.

Leon Madsen niepokonany, Vaculik zaskoczył

Drugi bieg Madsena i druga trójka. Powtórzyła się sytuacja z biegu, w którym triumfował Zmarzlik. Duńczyk skutecznie zaatakował Lindgrena i zgarnął komplet oczek. Ósma potyczka i Vaculik atakujący na pierwszym łuku po zewnętrznej. Faworyci – Kołodziej i Sayfutfinov naciskali na siebie nawzajem, ale Słowaka dogonić się nie udało.

Na półmetku najlepsi Kołodziej i Madsen

Po dziesięciu biegach pierwsze miejsce przypadało dwóm zawodnikom, Kołodziejowi i Madensowi. Zawodnicy zgarnęli po osiem oczek, bardzo słabo natomiast jechał Dudek. Jeden z liderów klasyfikacji generalnej zainkasował zaledwie dwa punkty.

11 bieg sinusoidą, przedstawiciele Sparty za Sayfutdinovem

Świetnie zaprezentowali się Doyle, Lindgren, Zmarzlik i Iversen. Każdy z nich walczył o zwycięstwo i pokazywał się na pozycji lidera lub wicelidera. Co łuk zmieniał się prowadzący i wyglądało to naprawdę ambitnie. Ostatecznie ostatnie dwa okrążenia należały do Doyle’a i to Australijczyk zgarnął komplet oczek, przed Lindgrenem i Zmarzlikiem. Emil Sayfutdinov zdystansował trzech zawodników, jadących na własnym obiekcie. Janowski, Fricke i Drabik musieli pogodzić się z porażką i uznać wyższość bardzo pewnie jadącego Rosjanina.

Wrocławianin z pierwszą trójką

Fenomenalny bieg Macieja Janowskiego. Wrocławianin od początku postawił swoje warunki, a atakującemu go Łagucie nie zostawił miejsca na wyjście na prowadzenie. Dwa ostatnie kółka to powiększanie przewagi i przy aplauzie wrocławskiej publiczności dojechał na metę na pierwszej pozycji.

Ostatnia prosta

Kolejny fantastyczny bieg Sayfutdinova i pewne trzy punkty wysunęły go na pierwszą pozycję, ex aequo z Kołodziejem – po 10 punktów. Madsen zrzucony na trzecią lokatę, z jednym oczkiem mniej. Po osiem Zmarzlik i Vaculik. Wchodzimy w decydującą fazę Grand Prix.

Dudek w 17 biegu znowu pojechał na swoim poziomie, kolejna świetna runda Zmarzlika. Dużo przetasowań, ale nic się już nie zmieniło. Przedostatni bieg wygrał Kołodziej, ostatnia potyczka padła łupem Sayfutdinowa.

Finał nie dla Sayfutdinowa

Lider po fazie zasadniczej w półfinale zajął dopiero trzecią lokatę i odpadł z wyścigu. Fenomenalnie pojechał Vaculik, który do ostatnich metrów walczył o zwycięstwo z Madsenem i nie dał sobie wyrwać zwycięstwa. Drugi półfinał przyniósł wiele emocji. Fantastyczny Bartosz Zmarzlik ze zwycięstwem, niesamowita walka pomiędzy Kołodziejem i Janowskim, trzy mijanki podczas jednego kółka i ostatecznie ten pierwszy dojechał na metę za Zmarzlikiem.

Zmarzlik w najważniejszym momencie pokazał siłę

W finale Bartosz Zmarzlik ruszał z czwartego toru. Na pierwszym łuku zaatakował Vaculika i Madsena przy bandach, a sami zainteresowani byli sobą tak zajęci, że pozwolili zmienić taktykę Polakowi i wyprzedzić się po wewnętrznej. Zmarzlik odjechał reszcie stawki i pewnie pokonał wygrał bieg i całe zawody. Grand Prix na najwyższym poziomie zakończyło się niespodziewanie, a emocje, których dostarczyło jeszcze długo będą rozgrzewać wrocławskich fanów.



Speedway Grand Prix Wrocław, faza zasadnicza

  1. Emil Sayfutdinow 13
  2.  Janusz Kołodziej 13
  3.  Bartosz Zmarzlik 11
  4. Leon Madesen 11
  5. Maciej Janowski 11
  6. Martin Vaculik 10
  7. Patryk Dudek 8
  8. Antonio Lindbeck 7
  9. Artem Łaguta 7
  10. Tai Woffinden 6
  11. Jason Doyle 5
  12. Fredrik Lindgren 5
  13. Maksym Drabik 4
  14. Max Fricke 4
  15. Matej Zagar 3
  16. Niels Iverson 2

Speedway Grand Prix Polski Wrocław:

  1. Bartosz Zmarzlik 17
  2. Martin Vaculik 15
  3. Leon Madsen 14
  4. Janusz Kołodziej 15
  5. Emil Sayfutdinow 14
  6. Maciej Janowski 12
  7. Patryk Dudek 8
  8. Antonio Lindbeck 7

Dawid Walczuk
Zdjęcie: Instagram