Śląsk Wrocław przegrał drugie wyjazdowe spotkanie z rzędu w rundzie wiosennej. W Gliwicach uległ drużynie Waldemara Fornalika 0:2. Piłkarze WKS zagrali słabe spotkanie, zawiedli szczególnie stoperzy, bowiem to po ich błędach padły bramki dla przeciwnika.

Piłkarze Śląska od początku weszli w to spotkanie bardzo źle. Gospodarzom wystarczyły trzy minuty, żeby pokonać defensywę wrocławian. Błąd popełnił Wojciech Golla, który stracił piłkę tuż przed polem karnym. Po dograniu Valencii, Piotr Parzyszek umieścił ją w siatce. Sędzia skorzystał z wideoweryfikacji, po której uznał bramkę. Chwilę później arbiter po raz drugi konsultował się z VAR-em. Najpierw odgwizdał rzut karny, po czym zmienił swoją decyzję. Zawodnicy Vitezslava Lavicki starali się odrobić stratę, jednak nic z tego nie wynikało. Nie byli w stanie stworzyć sobie żadnej sytuacji. Po pierwszej połowie przegrywali 0:1.

Druga część również rozpoczęła się korzystniej dla piłkarzy Piasta. Druga bramka miała podobny scenariusz, zmienił się tylko jeden aktor. Tym razem błąd popełnił Igors Tarasovs. Parzyszek, który wcześniej strzelił gola, teraz asystował swojemu koledze. Bramkarza Śląska pokonał zaś Valencia, który wcześniej dogrywał do Parzyszka. Wrocławianie byli tylko tłem dla zespołu Waldemara Fornalika. Jedyną okazję w doliczonym czasie gry miał Marcin Robak, jednak nie wykorzystał szansy, a Śląsk przegrał 0:2. To drugie wyjazdowe spotkanie z rzędu, w którym WKS doznał porażki.


Piast Gliwice – Śląsk Wrocław 2:0 (1:0)

4′ Parzyszek
55′
Valencia

Piast: Plach – Konczkowski, Czerwiński, Sedlar, Pietrowski (84. Mak), Kirkeskov, Hateley, Dziczek ŻK, Felix, Valencia (89. Papadopulos) – Parzyszek (75. Jodłowiec).

Śląsk: Słowik – Celeban, Golla, Tarasovs, Cholewiak – Łabojko (53. Łabojko), Radecki, Mączyński, Pich (56. Gąska), Musonda (75. Ahmadzadeh) – Robak.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław