WKK Wrocław z kolejną wyjazdową porażką. Koszykarze Tomasza Niedbalskiego przegrali spotkanie 16. kolejki z SKK Siedlce 84:98.

Przeciwnicy podchodzili do niedzielnego meczu jako czerwona latarnia ligi. Gospodarze mieli na koncie tylko trzy zwycięstwa, wszystkie odniesione we własnej hali. WKK Wrocław znajdowało się natomiast na 5. miejscu w tabeli, jednak miało na koncie serię trzech porażek w spotkaniach wyjazdowych.

Mocny początek

W mecz lepiej weszli wrocławianie. Najpierw celnie z wyskoku rzucił Jakub Patoka, a w kolejnym posiadaniu dwa oczka dołożył Bartosz Ciechociński. W kolejnych minutach WKK utrzymywało kilkupunktowe prowadzenie. Dopiero w połowie kwarty, po trójce Rafała Króla, na prowadzenie 15:14, wyszli gospodarze. W następnych akcjach siedlczanie konsekwentnie powiększali swoją przewagę. Po pierwszej odsłonie prowadzili 29:21.

WKK nie składa broni

Druga kwarta rozpoczęła się od dwóch niecelnych rzutów z obu stron. Wynik uległ zmianie, dopiero za sprawą Michała Sadło, który zdobył punkty z dwutaktu. Już w następnej akcji odpowiedział Jakub Koelner, trafiając swoją pierwszą trójkę w spotkaniu. Wrocławianie złapali wiatr w żagle i po celnym rzucie z półdystansu Ciechocińskiego, zniwelowali straty do sześciu punktów, a w kolejnych minutach zbliżyli się do gości na zaledwie cztery oczka. W końcowych sekundach kwarty za trzy trafił Maciej Strzelecki, zapewniając zespołowi gospodarzy siedmiopunktową zaliczkę po pierwszej połowie – 46:39.

Oko za oko

W początkowej fazie trzeciej odsłony, obie drużyny miały spory problem ze skutecznością. Dopiero po upływie dwóch minut, tempo gry się zwiększyło. Dwa oczka zdobył Strzelecki, szybko rzutem za trzy odpowiedział Koelner, jednak już w kolejnej akcji, po asyście Romana Janika, Strzelecki wpakował piłkę do kosza. Lepiej zaczęli grać wrocławianie, powoli odrabiając straty, a trzy sekundy przed końcem kwarty objęli prowadzenie – trójkę trafił Dominik Rutkowski. WKK wygrywało 67:66.

Walka do końcowej syreny

Już w pierwszej akcji ostatniej części spotkania, celnie z półdystansu rzucił Bartosz Wróbel. Tym samym na prowadzenie wrócili siedlczanie. Kibice byli świadkami walki „kosz za kosz”. Żaden zespół nie był wstanie zbudować znaczącej przewagi. Dopiero w połowie kwarty rozpędzili się koszykarze SKK. Trójkę trafił Król, a następnie, również zza łuku celnie rzucali Janik i Wróbel. Na niecałe trzy minuty przed końcem meczu gospodarze zbudowali dziesięciopunktową przewagę. Wrocławianie walczyli do końca, ale nie zdołali zniwelować strat. WKK Wrocław przegrał na wyjeździe z SKK Siedlce 84:98. Tym samym serii porażek z rzędu na wyjeździe wynosi: 4.

 


SKK Siedlce – WKK Wrocław 98:84 (29:21, 17:18, 20:28, 32:17)

SKK: Bartosz Wróbel 25, Rafał Król 20, Roman Janik 19, Maciej Strzelecki 17, Rafał Sobiło 9, Marcin Pławucki 4, Michał Sadło 4, Artur Pabianek 0, Marcin Nędzi 0.

WKK: Jakub Patoka 23, Jakub Koelner 16, Michał Jędrzejewski 14, Bartosz Ciechociński 11, Kamil Fiedukowicz 8, Damian Pieloch 7, Dominik Rutkowski 5, Fryderyk Matusiak 0, Przemysław Malona 0.

 


Autor: Kacper Marciniak
Zdjęcie: WKK Wrocław