Koszykarki Ślęzy odniosły kolejne ligowe zwycięstwo. Podopieczne Arkadiusza Rusina zwyciężyły na wyjeździe z JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec 81:76… chociaż gra nie za bardzo im się kleiła.

Dla wrocławianek było to już ósme zwycięstwo w lidze (zajmują obecnie czwarte miejsce w tabeli). Niedzielne spotkanie nie należało do najłatwiejszych. Był to mecz z serii: wygrać i zapomnieć. Bez wątpienia wpływ na słabą postawę Ślęzy miał czwartkowy wyjazd do Stambułu na rywalizację w Pucharze Europy.

Do przerwy lepiej spisywały się gospodynie, które dzięki dwóm Amerykankom: Naketii Swanier i Robyn Parks prowadziły do przerwy dwoma punktami. Trzecia kwarty to popis koszykarek Ślęzy. Zdecydowanie był to najlepszy ich fragment w tym spotkaniu, zwieńczony serią 14:0. Najwięcej punktów dla wrocławianek zdobyła Marissa Kastanek (19), ale również pozostałe zawodniczki pomagały, bo aż pięć zdobyło więcej niż dziesięć „oczek” w meczu. W ostatniej części gry w nasz zespół wkradło się rozluźnienie i Zagłębie stopniowo odrabiało straty. Ostatecznie Ślęza zdołała utrzymać kilkupunktową przewagę i sięgnęła po bardzo ważne zwycięstwo, które umacnia je w czołówce tabeli.

 – Nie realizowałyśmy dziś założeń taktycznych przez całe spotkanie. Otworzyłyśmy dziewczyny z Sosnowca. W drugiej połowie było trochę lepiej. Cieszymy się ze zwycięstwa, wracamy do domu, żeby wypocząć i przygotowywać się do następnego spotkania – powiedziała po meczu zawodniczka Ślęzy, Zuzanna Sklepowicz.

 


JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec – Ślęza Wrocław 76:81 (20:22, 17:13, 15:30, 24:16)

JAS-FBG Zagłębie: Naketia Swanier 23 (3), Robyn Parks 23 (4), Egle Siksniute 11, Agnieszka Fikiel 9, Stephany Skrba 4, Michaela Stara 4, Marta Urbaniak 2, Lana Pacovski, Marta Dobrowolska.

Ślęza: Marissa Kastanek 19 (3), Sharnee Zoll-Norman 14, Kourtney Treffers 14 (1), Agnieszka Kaczmarczyk 11, Tijana Ajduković 10, Janis Ndiba 6, Zuzanna Sklepowicz 3 (1), Tana Perez 2, Klaudia Sosnowska, Karina Szybała.

 


Autor: Marcin Małyszka
Zdjęcie: Paweł Kucharski / Ślęza Wrocław