Koszykarze Śląska Wrocław odnieśli bardzo ważne zwycięstwo w kontekście walki o czołową ósemkę. Tym razem rozprawili się ze Zniczem Pruszków, chociaż wygrana nie przyszła łatwo. Po dramaturgicznej końcówce zwyciężyli przed własną publicznością 82:81. 

To było bardzo ważne spotkanie dla obu drużyn. Do Wrocławia przyjechał sąsiadujący w tabeli Znicz, a zwycięstwo Śląska przybliżyłoby ich do play-offów. Początek niedzielnego meczu był pod dyktando gości, którzy od pierwszych minut mocno naciskali. Jednak ogromny zapał do gry widać było po obu stronach, co gwarantowało kibicom wysoki poziom koszykówki. Przez całą pierwszą kwartę prowadził Znicz, głównie dzięki dobrej grze Mateusza Jarmakowicza (dwie trójki). Na szczęście gospodarze dotrzymywali tempa i po 10 minutach przegrywali tylko pięcioma punktami.

W II kwarcie rolę się odwróciły i między innymi za sprawą Aleksandra Dziewy, który zagrał kilka bardzo efektownych akcji. Śląsk doprowadził do remisu i tak też się skończyła pierwsza połowa tego bardzo wyrównanego meczu. Po zmianie stron trudno było wskazać, która drużyna sięgnie po pełną pulę. Podopieczni Radosława Hyżego dobrze radzili sobie z rzutami z dystansu, a Znicz dotrzymywał kroku dzięki rzutom osobistym, które wykonywali dosyć często w trzeciej kwarcie.

W ostatniej części gry gospodarzom udało się nieco odskoczyć rywalom. Prowadzili już nawet różnicą dziewięciu punktów, jednak nastała niemoc strzelecka Śląska. Wykorzystali to podopieczni Marka Zapałowskiego, którzy dzięki trójce Andrzeja Paszkiewicza doprowadzili do straty już tylko 1 punktu (82:81 dla Śląska). Do końca meczu była niespełna minuta, a piłkę w posiadaniu mieli wrocławscy koszykarze. Swój rzut spudłował Jan Grzeliński i akcję na wygraną miał Znicz Pruszków. Na szczęście dla gospodarzy bardzo dobrze spisali się w obronie w ostatnich sekundach i rzucający z trudnej pozycji Mikołaj Stopierzyński nie zdołał trafić do kosza.

Podopieczni Radosława Hyżego odnieśli już szóste z rzędu zwycięstwo i są coraz bliżej awansu do play offów, chociaż będą do końca rywalizować z trzema drużynami o ostatnie dwa wolne miejsca w ósemce.

WKS Śląsk Wrocław – Elektrobud-Investment ZB Pruszków 82:81 (20:25, 17:12, 27:28, 18:16)

WKS Śląsk: Dziewa 17, Mroczek-Truskowski 17 (5×3), Grzeliński 13 (10 as.), Michałek 9, Ratajczak 9 (10 zb.), Musiał 8, Stawiak 5, Pławucki 4, Kutta 0.

Elektrobud-Investment ZB: Mikołaj Stopierzyński 17, Jarmakowicz 16, Kordalski 14, Paszkiewicz 14, Cetnar 8, Ornoch 6, Cechniak 4, Madziar 2, Hałas 0, Hubert Stopierzyński 0


Autor: Marcin Małyszka
Zdjęcie: WKS Śląsk Wrocław (koszykówka) / Facebook