Na całym terenie Instytutu można zobaczyć ogłoszenie z czarno-białym zdjęciem chłopaka, a nad nim duży czerwony napis: ZAGINĄŁ. Pod zdjęciem znajduje się imię i nazwisko „zaginionego” oraz prośba o kontakt, gdyby ktoś coś wiedział. Nie jest ono jednak prawdziwe. Jest to sprytny chwyt marketingowy, który ma na celu zwyczajne przyciągnięcie uwagi, na który nabierają się bardziej empatyczne osoby. Link z plakatu kieruje nas prosto na stronę facebooka, z którego dowiadujemy się, że chodzi o siatkówkę plażową.

W  dzisiejszych czasach nie jest łatwo przyciągnąć czyjąś uwagę, zareklamować produkt. Ludzie zachowują się jakby widzieli już wszystko, jakby nic w życiu nie miało ich zaskoczyć. Dlatego są poszukiwane ciekawsze sposoby, bardziej ekstremalne, na przyciągnięcie atencji. Jednym z nich posłużyli się organizatorzy PLAS (więcej o turnieju pisaliśmy przed dwoma tygodniami).

PLAS to turniej siatkówki plażowej dla wykładowców i studentów Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego, który zadebiutował na sportowo-kulturalnej scenie Wrocławia w ubiegłym roku.

Twórcy imprezy zapewniają, że tegoroczna edycja będzie posiadać jeszcze więcej niespodzianek niż poprzednia. Najbardziej zaskakujące jednak okazały się plakaty zachęcające do wydarzenia. Zazwyczaj nie wyróżniają się ona niczym specjalnym. Hasło dużymi literami, krótki opis i ciekawa grafika. Jednak reklama PLAS-u wyszła poza te bariery. Projektanci plakatu skupili się na nowych sposobach przyciągnięcia uwagi czytelnika. Kiedyś czymś takim były kolorowe obrazy. Dzisiaj stawiamy na emocjonalność.

Zagranie, którym posłużyli się organizatorzy PLAS-u nie jest niczym nowym. Wykorzystała je marka Reserved, która w swoim spocie przedstawiła dziewczynę szukającą chłopaka. W akcję zaangażował się cały internetowy świat, po to, aby na koniec dowiedzieć się, że wszystko zostało zmyślone na potrzeby kampanii.

Chwyt nie jest niczym złym, nikomu nie robi krzywdy. Przyciąga uwagę i skłania do refleksji. Jednak może pozostawić niemiły posmak. Cel został jednak osiągnięty. Turniej już w najbliższy czwartek.

PS. Zaginiony Igor Mróz jest studentem drugiego roku dziennikarstwa. I ma się dobrze.


Autor: Ilona Rudnicka

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZmierz niebieskość wrocławskiego nieba
Następny artykułMiastowi „janusze”
Materiały redakcyjne, tworzone wspólnie oraz pojedyncze materiały przygotowane przez studentów Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, którzy nie współpracują regularnie z "Nowym Dziennikarstwem".