Śląsk Wrocław zmierzy się z aktualnym mistrzem Polski i wiceliderem tabeli – Legią Warszawa. W rundzie wiosennej WKS nie radzi sobie najlepiej na wyjazdach, z obcego terenu nie przywiózł do tej pory żadnego punktu. Trójkolorowi powalczą w stolicy o przełamanie.

Po zmianie trenera Śląsk prezentuje się znacznie lepiej. Zaczął przede wszystkim wygrywać u siebie, czego zdecydowanie brakowało w rundzie jesiennej. Wrocławianie mają za to problemy z punktowaniem na wyjazdach. Do tej pory przegrali 0:1 z Wisłą Kraków i 0:2 z Piastem Gliwice. Teraz zmierzą się z wiceliderem tabeli – Legią Warszawa, a mecz będzie okazją do pierwszego zwycięstwa wiosną na obcym terenie.

Mamy jasny cel, chcemy zagrać inaczej niż w ostatnich spotkaniach wyjazdowych. Robimy analizę po każdym meczu, rozmawiamy z zawodnikami. Pytałem ich, dlaczego według nich różnica w naszej postawie podczas meczów u siebie i na wyjeździe jest tak duża. Pracujemy na treningach, chcemy zwiększyć ich pewność siebie, również na obcych boiskach – mówi Vitezslav Lavicka, trener Śląska Wrocław.

Aktualny mistrz Polski w ostatnim czasie raczej zawodzi. Na pięć spotkań, wygrał tylko trzy – jednak z drużynami z dolnej części tabeli (Wisła Płock, Miedź Legnica, Arka Gdynia). Przegrał za to z Cracovią i Lechem Poznań. Co więcej, w tym tygodniu odpadł w rozgrywek Pucharu Polski po sensacyjnej wygranej Rakowa Częstochowa. Lider I ligi pokonał Legię Warszawa w dogrywce i awansował do 1/4 PP.

Legia jest w tabeli najwyżej z naszych dotychczasowych rywali. Ma jakość i bardzo dobrych zawodników. Oglądaliśmy mecz pucharowy i to pomogło nam w analizie przeciwnika, w szukaniu sposobu, by go zaskoczyć. Warszawianie mierzyli się z dobrym przeciwnikiem, wiem, że Raków jest liderem I ligi i zaprezentował się bardzo dobrze. Dla Legii to trudny tydzień, bo nie jest łatwo mentalnie przygotowywać się do meczu po takiej porażce i odpadnięciu z pucharu, do tego dochodzi aspekt fizyczny. Jednak dysponują oni bardzo szeroką kadrą i myślę, że na mecz ligowy będą bardzo dobrze przygotowani – dodaje szkoleniowiec.

W składzie Śląska znajduje się kilku byłych zawodników Legii – Arkadiusz Piech, Łukasz Broź i Krzysztof Mączyński. Broź trafił do WKS na początku sezonu, natomiast Mączyński przeniósł się podczas zimowego okienka transferowego. Wcześniej grał z rezerwami Legii Warszawa, po tym, jak trener Ricardo Sa Pinto zrezygnował z piłkarza. Konflikt między panami trwa, więc dla Mączyńskiego mecz przy Łazienkowskiej może być okazją do udowodnienia czegoś swojemu byłego trenerowi.

Nie ma dla mnie znaczenia, że w Śląsku gra kilku byłych zawodników Legii. Dla nas to po prostu kolejny mecz. Wrocławski zespół gra bardzo dobrze na własnym stadionie, na wyjazdach z kolei nie notuje najlepszych rezultatów. Oczekuję po nich defensywnego stylu gry i przeprowadzania kontrataków. Jest tam kilku zawodników z bardzo dużym doświadczeniem – Marcin Robak, Michał Chrapek czy Robert Pich. Nie możemy pozwolić sobie na stratę łatwych bramek, będziemy uważać na ten aspekt gry. Nie chcę odnosić się do osoby Krzysztofa Mączyńskiego – mówi Ricardo Sa Pinto.

Wiadomo także, że na boisku nie zobaczymy Mateusza Hołowni, czyli 20-latka wypożyczonego z Legii. W umowie zapisano bowiem, że piłkarz nie może wystąpić przeciwko zespołowi ze stolicy. Trener Lavicka rozważa wystawienie na lewej obronie Kamila Dankowskiego, który w tym sezonie nie gra za dużo. Obrońca od września boryka się z powikłaniami po kontuzji, w poprzedni weekend wystąpił w meczu czwartoligowych rezerw Śląska.

Obsada lewej obrony to dla nas trudna decyzja. Mateusz Hołownia zagrał dobry mecz z Jagą, ale nie może zagrać przeciwko Legii, z której jest wypożyczony. Próbowaliśmy różnych wariantów ustawienia boków obrony na treningach. Myślę, że mamy jasność w tym względzie. Dankowski jest jednym z wariantów, ale nie podam nazwiska zawodnika, który zajmie tę pozycję podczas meczu w Warszawie – mówi Lavicka.

W poprzednim meczu to Śląsk dominował na boisku, jednak Legia zdołała wyrwać punkty, wygrywając 1:0. Czy tym razem wrocławianie pokonają mistrza Polski? Z pewnością będą chcieli przerwać passę porażek na wyjeździe. Początek spotkania w sobotę 16 marca o godz. 20:30.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: archiwum redakcji