Mecze Champions League dostarczyły kibicom niebywałych emocji. Jednakże zespoły z Ligi Europy pokazały, że na zapleczu najważniejszych klubowych rozgrywek piłkarskich wcale nie musi być mniej atrakcyjnie. Po świetnych dwumeczach poznaliśmy cztery zespoły, które pozostały w walce o końcowe trofeum i bezpośredni awans do Ligi Mistrzów.

Napoli vs Arsenal Londyn – europejskie puchary wyprosiły z zabawy polskich piłkarzy.

Po pierwszym meczu w Londynie włoski klub był jednak nad przepaścią, gdyż w rewanżu piłkarze Napoli musieli odrobić dwubramkową stratę do zespołu „Kanonierów”. Misja ta zakończyła się niepowodzeniem. Pomimo, iż Neapolitańczycy zaprezentowali się znacznie lepiej na własnym stadionie niż na wyjeździe to nie wystarczyło to na drużynę Unaia Emery’ego. Ich atakom często brakowało tempa oraz wykończenia. Swoje okazje marnowali choćby Fabian Ruiz czy Arkadiusz Milik. Arsenal z kolei nie forsował zbytnio tempa i umiejętnie się bronił. Ponadto już w 36. minucie do siatki Napoli z rzutu wolnego trafił Alexandre Lacazette. Od tamtej pory podopieczni Carlo Ancelottiego potrzebowali czterech goli do awansu, lecz nie strzelili ani jednego. Porażka Neapolitańczyków oznacza, iż w europejskich pucharach nie ostała się już żadna włoska drużyna, a co więcej, ani jeden polski piłkarz.

Napoli – Arsenal Londyn 0:1

Bramka: Lacazette 36’
Pierwszy mecz: 0:2
Awans: Arsenal

https://platform.twitter.com/widgets.js

https://platform.twitter.com/widgets.js

Chelsea Londyn vs Slavia Praga – Praga to nie Amsterdam, a Slavia to nie Ajax

Slavia Praga, chciała pójść w ślady Ajaxu Amsterdam. Tak jak Holendrzy sensacyjnie awansowali do półfinału Ligi Mistrzów, tak Czesi mieli w planach nie mniej niespodziewany półfinał Ligi Europy. Te marzenia legły jednak w gruzach za sprawą Chelsea Londyn, która zatrzymała rozpędzoną Slavię. Już w pierwszym meczu w Pradze „The Blues” wywalczyli skromną zaliczkę triumfując 1:0. Na Stamford Bridge dopełnili oni obowiązku faworyta i wyrzucili Czechów z rozgrywek. Po 27 minutach drużyna Maurizio Sarriego prowadziła aż 4:1 po dwóch golach Pedro, bramce Oliviera Giroud, samobójczym trafieniu Simona Deli oraz honorowej bramce dla gości autorstwa Tomasa Soucka. Jednakże drużyna ze stolicy Czech potrafiła jeszcze się podnieść i w pierwszych dziesięciu minutach drugiej połowy Petr Sevcik dwa razy pokonał Kepę. Na tym jednak gole w tym niesamowitym meczu się skończyły. Slavia, pomimo iż odpadła, zasłużyła na ogromny szacunek i brawa za napisanie pięknej karty w swej historii.

Chelsea Londyn – Slavia Praga 4:3

Bramki:
1:0 – Pedro 5’
2:0 – Deli 10’ (samobójcza)
3:0 – Giroud 17’
3:1 –
Soucek 26’,
4:1 – Pedro 27′
4:2 –
Sevcik 51’
4:3 – Sevcik 55’

Pierwszy mecz: 1:0
Awans: Chelsea

https://platform.twitter.com/widgets.js

Eintracht Frankfurt vs SL Benfica – gonili i dogonili, czyli Bundesliga nie składa broni.

Pierwszy mecz w tej rywalizacji zakończył się fatalnie dla frankfurtczyków. Na stadionie Benfiki polegli oni 2:4, co stawiało ich w trudnej sytuacji przed rewanżem. Presja była o tyle większa, że Eintracht to ostatni w tym sezonie niemiecki zespół w europejskich pucharach. Piłkarze Adi Huttera udźwignęli ją jednak w wielkim stylu. Od początku meczu agresywnie ruszyli na rywala. Ich dominacja przyniosła pożądany efekt. Trafienia Filipa Kosticia w 37. i Sebastiana Rode w 67. minucie meczu wyprowadziły frankfurtczyków na prowadzenie 2:0, które dawało im przepustkę do półfinału. Goście przez cały mecz nie byli natomiast w stanie skruszyć defensywy Eintrachtu i wraz z ostatnim gwizdkiem sędziego to niemieccy kibice mogli cieszyć się z awansu ich drużyny.

Eintracht Frankfurt – Benfica 2:0
Bramki:
1:0 – Kostić 37’
2: 0 – Rode 67’

Pierwszy mecz: 2:4
Awans: Eintracht

https://platform.twitter.com/widgets.js

https://platform.twitter.com/widgets.js
Valencia vs Villareal – „Żółta Łódź Podwodna” zatopiona w wojnie domowej

Bratobójczy dwumecz hiszpańskich drużyn przebiegł dokładnie tak jak można było się spodziewać. Już pierwszy mecz na stadionie Villarealu gładko 3:1 wygrała Valencia, a rewanż potoczył się bardzo podobnie. Gospodarze dominowali nad rywalem cały mecz, a ich awans nie był zagrożony nawet przez moment. Gole Antonio Latorre w 13. minucie i Daniego Parejo bezpośrednio z rzutu wolnego w 54. minucie przypieczętowały awans „Nietoperzy”, które nie dały rywalom absolutnie żadnych szans. Villareal natomiast teraz musi skupić się na gaszeniu pożaru z jakim zmaga się w tym sezonie w lidze hiszpańskiej, a mianowicie na wydostaniu się ze strefy spadkowej.

Valencia – Villareal 2:0

Bramki:
1:0 – Latorre 13’
2:0 – Parejo 54’

Pierwszy mecz: 3:1
Awans: Valencia

https://platform.twitter.com/widgets.js

 

Półfinały Ligi Europy:

Chelsea Londyn vs Eintracht Frankfurt
Arsenal Londyn vs Valencia

 


Autor: Bartosz Królikowski
Zdjęcie: Instagram