Po Majorze w Katowicach, turniej w Sao Paulo to kolejny wielki event podczas którego rywalizować będą jedne z najlepszych obecnie drużyn na świecie. Jest o co grać, jako że zwycięzcy poza trofeum wygrywają również 125,000$.Czy Astralis tak jak prawie każdy pozostały turniej, zdominuje opozycje? Czy Liquid podniesie się po porażce, jaką był turniej w Katowicach? Przed nadchodzącym turniejem rodzi się wiele pytań.

Event w Sao Paulo ma bardzo prostą strukturę. W przeciągu dwóch dni, każda drużyna zmierzy się z każdą inną w meczu Best of One, po czym dwie najlepsze zawalczą o tytuł mistrza w finale Best of Three.

Lokalni faworyci.

Widownia zdecydowanie będzie wspierać brazylijski zespół MIBR. Skład prowadzony przez Fallena, doszedł na Majorze aż do półfinałów rozgrywek, gdzie po ciężkiej walce polegli przeciwko ewentualnym mistrzom – Astralis. Była to jednak jedna z najbardziej emocjonujących gier tamtego turnieju. Jeśli naprawili oni swoje małe, indywidualne błędy, zdecydowanie mogą zatriumfować w swoim kraju.

Dla MIBR sukcesem zdecydowanie będzie jedynie wygrana.

Duński superteam dalej w grze.

Duńczycy za to bardzo mocno dawali znać już jeden dzień po finale w Katowicach, że wracają do treningów żeby utrzymać formę. Na razie są oni zdecydowanymi faworytami rozgrywek w Brazylii. Trzeba jednak pamiętać, że każdy mecz poza finałem będzie BO1, więc łatwo jest się potknąć i przegrać przeciwko każdemu.

Ostatni raz podczas turnieju Blast Pro Series, Astralis triumfowało.

Kogo jeszcze przyjdzie nam oglądać?

Pozostałymi drużynami, które będziemy mogli oglądać na żywo, jest Team Liquid, Faze Clan, Ninjas in Pyjamas i ENCE. Finowie są wielką niewiadomą. Z jednej strony, doszli w Polsce do finału, aczkolwiek nikt nie wie czy była to pojedyncza sytuacja, czy faktycznie będą w stanie utrzymać się obecnie w światowej topce.

Wielkie nadzieję na pewno wiążą pozostałe trzy ekipy. Team Liquid będzie chciało udowodnić, że wciąż jest drugą ekipą na świecie, jak nie pierwszą. Szwedzi, po zmianie dennisa na drakena, będą chcieli zaimponować nowym składem i kontynuować wspinanie się w górę. Za to dla międzynarodowego zespołu Niko, będzie to ostatnia szansa, żeby pokazać że faktycznie nie muszą nic zmieniać, ponieważ potrafią grać na najwyższym poziomie.

W Piątek start rozgrywek o 23:00 czasu polskiego, a w Sobotę o godzinie 17:00. Wielki finał planowany jest na godzinę 22:00.


Autor: Mateusz Miter
Zdjęcia: Instagram @Mibr, @Astralis