Po ostatnim wygranym meczu z Miedzią Legnica 5:0 apetyty we wrocławskiej szatni z pewnością nie słabną. Tym razem piłkarze Tadeusza Pawłowskiego o utrzymanie zwycięskiej passy powalczą z Wisłą Płock. 

Mecz przyjaźni w Legnicy pokazał, że wrocławian stać na zwycięstwa i wysoką skuteczność w polu karnym rywali. W piątkowym spotkaniu szybko zaczęli wykorzystywać swoje okazje, trafiając do bramki legniczan aż pięć razy. Dwa gole zanotował Marcin Robak, po jednym dołożyli Michał Chrapek, Dorde Cotra, a debiutanckim trafieniem popisał się Mateusz Radecki. 

Po pewnie wygranym meczu w Lotto Ekstraklasie, przyszedł czas na kolejne starcie w ramach Puchar Polski, w którym WKS zmierzył się z Bytovią Bytów. Tam piłkarze Tadeusza Pawłowskiego również nie mieli kłopotów ze skutecznością. Dwie bramki zdobył Damian Gąska, dla którego to również był debiut w roli snajpera. Samobójcze trafienie zaliczył Mateusz Oszamiec i Śląsk triumfował  3:0.

Z pewnością będą chcieli utrzymać zwycięską falę. Kolejną do tego okazją, będzie starcie z Wisłą Płock, które odbędzie się sobotę – 3 listopada o 18:00 na Stadionie Wrocław. Obecnie zespół z Płocka zajmuje 13. miejsce w ligowej tabeli, czyli o dwa niżej od Śląska. Walka o górną ósemkę nadal trawa, z pewnością obie drużyny nie odpuszczą. Przewaga własnego stadionu, jak i fakt ostatnich zwycięstw na pewno pomorze gospodarzom.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Ola Sopuch