Gwardia Wrocław przegrała 1:3 z AZS-em AGH Kraków w meczu 11. kolejki pierwszoligowych rozgrywek. Wrocławianie nie zagrali na poziomie, do którego przyzwyczaili kibiców i musieli uznać wyższość rywala.

Pierwszy set rozpoczął się od równej gry obu drużyn. Żadna nie potrafiła wypracować sobie przewagi i obie popełniły kilka prostych błędów. U gospodarzy dobrze funkcjonowała zagrywka. Gwardia miała problemy z przyjęciem i rywale uciekli na kilka punktów (13:9). Straty zostały jednak szybko zniwelowane dzięki dobrym zagrywkom Kamila Maruszczyka i Błażeja Szymeczko. Wrocławianie nie najlepiej radzili sobie w ataku, przez co AZS znowu wyszedł na prowadzenie. Gwardziści próbowali odwrócić losy seta, jednak popełniali zbyt dużo błędów własnych i rywale wygrali tę partię 25:21.

Gwardia źle zaczęła drugiego seta. Zawodnicy GWR cały czas nadziewali się na blok gospodarzy lub atakowali w aut. AZS nie grał wybitnie ale umiejętnie wykorzystywał błędy wrocławian. Siatkarze Piotra Lebiody powoli odbudowywali swoją grę. Zaczął funkcjonować blok i wyszli na prowadzenie (16:12). Gospodarze nie odpuszczali i cały czas trzymali kontakt. Po stronie wrocławian było sporo zamieszania, jednak udawało się utrzymywać przewagę. Dobrą zmianę dał Łukasz Sternik, który pojawił się na boisku za Jakuba Nowosielskiego. Ostatecznie to Gwardia wygrała 25:19.

Początek trzeciego seta stał pod znakiem szarpanej gry obu drużyn. Wydawało się, że Gwardziści zaczynają budować bezpieczną przewagę (11:8), ale krakowianie szybko zniwelowali straty. Drużyna z Wrocławia popełniała zdecydowanie mniej błędów niż w poprzednich setach, ale gospodarze dotrzymywali im kroku i wynik cały czas oscylował w okolicach remisu. W kluczowym momencie AZS zdobył cztery punktów z rzędu i był już o krok od wygranej, ale Gwardia obudziła się w porę i prawie zniwelowała straty (23:22). Piłkę w górze na remis miał Michał Superlak, jednak został zablokowany i to drużyna z Krakowa wygrała 25:22.

Gwardziści odbudowali swoją grę w czwartym secie. Bardzo dobrze spisywał się Superlak, który pod nieobecność kontuzjowanego Maruszczyka, zarówno w ataku jak i w zagrywce wyrósł na lidera zespołu (8:4). AZS również dobrze radził sobie w polu serwisowym i szybko doprowadził do remisu. Podobnie jak w poprzedniej partii, obie drużyny długo grały punkt za punkt, aż w końcówce gospodarze włączyli wyższy bieg i wyszli na niewielkie prowadzenie. (22:19). Zawodnicy trenera Andrzeja Kubackiego nie oddali go do samego końca i mimo dzielnej postawy Gwardii to oni wygrali 25:23.

Wrocławianie przegrali na wyjeździe trzeci raz z rzędu. MVP spotkania został Adam Smolarczyk. W następnej kolejce rywalem Gwardii będzie MCKiS Jaworzno.


AZS AGH Kraków – KS Gwardia Wrocław 3:1 (25:21, 19:25, 25:22, 25:23)

AZS AGH Kraków: Stajer, Błasiak, Biniek (libero), Gąsior, Smolarczyk, Przystaś, Zmarz oraz Kacperkiewicz

KS Gwardia Wrocław: Nowosielski, Superlak, Dzikowicz (libero), Maruszczyk, Olczyk, Szymeczko, Naliwajko oraz Lubaczewski, Sternik


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: Aleksandra Twardowska / KS Gwardia Wrocław