Za nami pierwsze mecze 1/8 finału Ligi Mistrzów. Byliśmy świadkami kilku ciekawych spotkań oraz niezwykle interesujących rozstrzygnięć. Nie obyło się też bez kontrowersji.

Najciekawiej miało być w Manchesterze, gdzie miejscowe United podejmowało Paris Saint-Germain. Od kiedy trenerem Czerwonych Diabłów został Ole Gunnar Solskjaer, zespół radził sobie świetnie na krajowym podwórku i kibice liczyli na dobry wynik w meczu z osłabionym kontuzjami rywalem. Goście przyjechali na Old Trafford m.in. bez Edinsona Cavaniego i Neymara. Na boisku istnieli jednak tylko paryżanie, którzy wygrali 2:0 po bramkach Presnela Kimpembe oraz Kyliana Mbappe. PSG nie pozwoliło rywalom na wiele i mogło nawet wygrać wyżej. W końcówce spotkania, czerwoną kartkę otrzymał Paul Pogba, który nie zagra w meczu rewanżowym.

Tottenham jedną nogą w ćwierćfinale

Na Wembley doszło do spotkania dwóch drużyn, które radzą sobie świetnie w tym sezonie. Tottenham Hotspur podejmował Borussię Dortmund. Oba zespoły przystępowały do tego meczu osłabione kontuzjami. Wszystko co ważne, działo się w drugiej połowie. W 47. minucie, po świetnym dośrodkowaniu Jana Vertonghena, piłkę do siatki skierował Heung Min Son. Spurs cały czas dążyli do zdobycia drugiej bramki i dopięli swego w 83. minucie, a w roli głównej znowu wystąpił Vertonghen. Na 3:0, wynik ustalił rezerwowy Fernando Llorente.

Kontrowersje w Amsterdamie

Obrońca tytułu – Real Madryt, pojechał do Amsterdamu na mecz z Ajaxem. Kluczowym momentem spotkania była 37 minuta. Po zamieszaniu w polu karnym, piłkę do siatki skierował Nicolas Tagliafico. Sędzie zdecydował się jednak na użycie systemu VAR i dopatrzył się spalonego i bramka Ajaxu została anulowana. W 60. minucie bramkę dla Królewskich zdobył Karim Benzema, w 75. minucie do wyrównania doprowadził Hakim Ziyech. Decydującego gola, w 87. minucie strzelił Marco Asensio. W doliczonym czasie gry, szansę na wyrównanie miał Kasper Dolberg, jednak nie wykorzystał stuprocentowej okazji.

W Rzymie, AS Roma pokonała 2:1 FC Porto. Bramki dla gospodarzy zdobył 19-letni Nicolo Zaniolo. Dla gości, gola strzelił Adrian, co stawia Porto w świetnej sytuacji przed meczem rewanżowym.


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: Instagram