Żenada Nowego Dziennikarstwo numer 13 wypuszczana w piątek 13, to chyba nie jest przypadek… Szczególnie, że jej temat z pozoru wcale nie jest zabawny. Gdy jednak się w niego zagłębimy, okazuje się, że sprawa pełna jest absurdu i groteski.

Pyton tygrysi nad Wisłą – to wątek, który ostatnio nie schodzi z pierwszych stron tabloidów i portali internetowych. O poszukiwaniach tego gada mówią też wszystkie stacje telewizyjne. Pokazują jego wylinkę i ślady na nabrzeżu. Przerażeni mieszkańcy okolicznych miejscowości opowiadają o swoich odczuciach. A, że każdy temat jest dobry, aby celebryci mogli o sobie przypomnieć, to i tu mamy wylew „ekspertów”. Maryla Rodowicz uważa, że „prędzej to ja zjem pytona, niż on mnie”. Pyton objawił się też znanemu jasnowidzowi Jackowskiemu. Wróżbita uważa, że zwierzę zostało wypuszczone z beczki. Dziś za poszukiwania gada zabrał się znany z bycia tam, gdzie nikt go nie potrzebuje Detektyw Krzysztof Rutkowski. Myślę, że z takim gronem ekspertów możemy odetchnąć z ulgą i stwierdzić, że jesteśmy bezpieczni.


Autor: Aleksandra Joanna Kowalczyk