Memy z Schopenhaurem to tylko zabawne anegdotki o życiu jako cierpieniu? Otóż w tym tygodniu żenadometr wskazał, że na nasze wyróżnienie zasługuje pewien 27 -latek z Indii.

Antynatalizm to stanowisko filozoficzne objawiające się tym, że prokreację (nie tylko wśród ludzi) pojmuje się jako złą moralnie. Takie też stanowisko reprezentuje Raphael Samuel, który ma zamiar oskarżyć swoich rodziców o to, że poczęli go bez jego zgody.

Nieważne, że mnie jeszcze wtedy nie było

Mamy tutaj kilka żenująco-zabawnych smaczków, które postaram się przytoczyć. Pierwszy to taki najbardziej oczywisty. Otóż jak wyrazić swój brak zgody na poczęcie, skoro jeszcze się nie istnieje? Ja rozumiem, że nie wszyscy ludzie muszą być zadowoleni ze swojego życia, co więcej, nie każdy człowiek musi w danej chwili być szczęśliwy. No ale żeby targać rodziców po sądach z pretensjami, że ośmielili się dać komuś życie. Co ważne, pamiętajmy, że tak ważny dla ludzkości dokument jak Deklaracja Praw Człowieka jasno stanowi, iż prawo do życia jest nienaruszalne i oczywiste. Absurdem jest tutaj też fakt, że jeszcze nie istniejąc, nie możemy oświadczyć swojej woli.

Strzał w kolano?

Drugi bekowy akcent sprawy to fakt, że… rodzice naszego bohatera to prawnicy. Serio, takiego strzelania sobie w kolano dawno nie widziałem. To tak, jakby umawiać się na walkę bokserską z mistrzem świata, mając obie ręce w gipsie. Ciekawe jest, jakie orzecznictwo zapadnie w tej sprawie, jeszcze ciekawiej byłoby, gdybyśmy taką sprawę mogli obserwować u nas, ale chętnych na wbijanie szpili swoim rodzicom ostrzegam: artykuł 38 Konstytucji RP jasno wskazuje na to, że życie ludzkie podlega ochronie, a jedynym ustępstwem od tego zapisu jest ochrona konieczna.

Fale żeżuncji w tym tygodniu się przelały, mamy połowę lutego, a sądzę, że to największa żenada tego roku, a jeśli luty to taka nocka pomiędzy poniedziałkiem a wtorkiem roku, to kogoś ostro poniósł melanż.


Autor: Patryk Rudnicki
Zdjęcie: screen, youtube.com