Nie zawsze ludzie muszą się między sobą dogadywać. Nie chodzi tu oczywiście o wydarzenia tak ogromne, jak niedogadywanie się narodów. Mowa raczej o parę, małżonków. Wiadomo, że gdy się psuje jedni naprawiają, inni biorą rozwód. Oczywiście to drugie wiąże się z wieloma sytuacjami w związku. Ale do meritum…

Powiedz, powiedz czemu? Zapytała zapewne Dominika Tajner-Wiśniewska swojego małżonka w chwili, kiedy otrzymała dokumenty rozwodowe. Ogółem sytuacja jest zabawna, bo jeszcze niedawno Wiśniewscy dementowali plotki jakoby w ich związku coś było nie tak.

Tymczasem

Tymczasem już na początku tego roku (podobno) Wiśniewski rozpoczął procedury. Jego (jeszcze) żona dopiero niedawno otrzymała dokumenty związane z rozwodem, co wprawiło ją w niemałe zaskoczenie.

Hand made meme, jeśli nie rozumiesz kontekstu to odpal sobie to: https://www.youtube.com/watch?v=Wp57PXBB7Xg

Ogólnie rzecz ujmując to szkoda Dominiki Tajner-Wiśniewskiej, bo małżonek rozwodzi się z nią z zaskoczenia. Z drugiej strony – Wiśniewski to chłop z doświadczeniem, wziął już wcześniej trzy rozwody. Generalnie rzecz ujmując żenuą w tym tygodniu zostaje fakt, że Wiśniewski nie zdobył się na powiedzenie żonie w twarz, że chce rozwodu. Takie załatwianie sprawy jest jak zrywanie przez Gadu-Gadu.


Autor: Patryk Rudnicki
Zdjęcie: youtube.pl