Afera mięsna trwa. Publikacja reportażu Superwizjera – Chore bydło kupię wstrząsnęła nie tylko Polską, ale całą Unią Europejską. Mięso z nielegalnego uboju, pochodzące od krów chorych lub padłych, trafiło aż do 10 państw. W związku z tym być może mięsożercom apetyt na steki nieco zmaleje i spróbują kuchni alternatywnej – wegetariańskiej. Przygotowaliśmy kilka wrocławskich propozycji. 

 

Kuchnia wegetariańska cieszy się sporą popularnością i znajduje coraz więcej zwolenników. Z tego powodu, także we Wrocławiu, mnożą się miejsca, które oferują roślinne przysmaki. Kto by pomyślał, że z korzonków, liści i pospolitych warzyw można wyczarować takie cuda? Zaproponuję wam kilka lokali, w których można smacznie zjeść i nie mieć na sumieniu żadnego zwierzaka.

VEGA Bar Vegański, Rynek 27a

Nie wiem, czy wiecie, ale pierwsza w Polsce wegetariańska restauracja powstała właśnie we Wrocławiu i działa do dzisiaj! VEGA Bar Vegański serwuje nam pyszne jarskie dania od 1987 roku, a od 2013 roku zawęziła swoją specjalizację do przysmaków wegańskich. Lokal składa się z dwóch poziomów. Na parterze znajdziemy samoobsługową salę, piętro wyżej zaś bardziej wyszukane posiłki serwują kelnerzy. VEGA oprócz stałego, bogatego w śniadania, lunche, zupy, zestawy obiadowe menu, co tydzień przygotowuje jedną specjalną propozycję. Gorąco polecam, ponieważ jest smacznie, a ceny nie przyprawiają o zawrót głowy. Dodatkowo właściciele wspierają organizacje działające na rzecz zwierząt, np. Otwarte Klatki, Schronisko dla koni Tara, fundację Viva, czy fundację ekorozwoju.

W kontakcie, ul. Benedykta Polaka 12/1b

Gdzie zjeść najlepsze śniadanie! Oczywiście W kontakcie niedaleko Mostu Grunwaldzkiego. Któż by pomyślał, że lokal specjalizujący się praktycznie tylko w humusach odniesie taki sukces? A jednak! W kontakcie oferuje nam ciekawie skomponowane pasty z kalafiora, bakłażanów, pieczarek, brokułów, jalapenio lub innych składników w zależności od sezonu. Do tego chrupiący żytni chlebek z nadodrzańskiej piekarni i mamy świetny pomysł na rozpoczęcia dnia od zdrowego, sytego śniadania!

W kontakcie, Wrocław

Warzywniak, plac Grunwaldzki 18-20

Warzywniak to miejsce, w którym zwykle trzeba poczekać aż się zwolni stolik. Ten niewielki lokal cieszy się sporą popularnością wśród studentów Politechniki Wrocławskiej, Uniwersytetu Przyrodniczego oraz Kampusu Grunwaldzkiego UWr. W Warzywniaku znajdziemy pizzę, oczywiście bez mięsnych dodatków oraz codziennie nowe, zaskakujące propozycje. Na każdy dzień tygodnia przygotowywane jest specjalne menu. W zależności od kreatywności kucharza możemy znaleźć tam: ruskie pierogi z tofu, curry mango z warzywami i ryżem, gyros sojowy z frytkami i wiele innych dań. Porcje są bardzo duże i niedrogie, ponieważ za cały obiad zapłacimy około 20 zł.

Krowarzywa, ul. Rzeźnicza 34

Warzywne burgery serwowane z miłością i chyba nic więcej dodawać nie trzeba. Czym zastąpić mięso w hamburgerze? Opcji jest wiele: kotlet z ciecierzycy, kaszy jaglanej lub pieczony seitan. Dodajmy do tego warzywa, wegański ser, sos i aż ślinka cieknie. Oprócz stałych pozycji w karcie, Krowarzywa proponuje nam co miesiąc nową odsłonę wege burgera. Luty to miesiąc Topinamburexa! Jeśli ktoś nie wie czym jest topinambur i nigdy nie miał okazji spróbować polecam odwiedzić ul. Rzeźniczą!

Topinamburex Krowarzywa

Green Bus, ul.Dubois 2/1A

Green Bus oferuje przeróżne propozycje na wegetariańskie i wegańskie pizzę oraz hamburgery. W menu znajdziemy nawet peperoni, oczywiście z wegańskim salami. Ciekawe, czy odczujecie różnicę w smaku. Ponadto Green Bus może pochwalić się dużą różnorodnością hamburgerów: z wędzonym tofu, grillowanym tempehem, seitanem gyros, smażonym serem lub halloumi. Podobnie jak w Krowarzywa w ofercie jest też burger miesiąca. W lutym jest to seitan w marynacie na bazie sosu sojowego z marynowanym imbirem i rzodkiewką, sałatą, ogórekiem zielonym, kiełkami fasoli mung oraz miętowym vegan majo z jalapeno. Burgery są bardzo duże, także zapewniam, że się najecie!

Kuźnia Dzięcioła, ul. Szczytnicka 41

Kuźnia Dzięcioła to niewielki, klimatyczny lokal, który jest idealny dla osób niezdecydowanych. Jeśli nie lubicie podejmowania trudnych decyzji, którą pozycję wybrać z obszernej karty zapraszam do Dzięcioła. Kuchnia codziennie przygotowuje dla nas nowe menu składające się z: zupy (8zł), dania dnia (22zł) i tzw. kociołka dzięcioła (16zł). Pod daniem dnia kryć się mogą np. kotlety mielone z kalafiora, pieczone ziemniaki, sałatka z ogórka kiszonego, a w kociołku gulasz warzywny z fasolką mung podawany z ryżem. Kreatywność kucharzy nie zna granic, więc codziennie możemy spodziewać się interesujących roślinnych kompozycji na naszych talerzach.

PieRogi Vegan, Pasaż Zielińskiego oraz ul. Więzienna 1/4

Nasza narodowa duma, ale w wegańskim wydaniu! Ciasto wykonane bez użycia produktów odzwierzęcych plus ciekawe farsze i voilà. A co możemy znaleźć w takich pierożkach? Samo zdrowie: farsz na bazie seitanu z pieczarkami lub fasolą, kiszoną kapustę z podgrzybkami, bataty z marchewką i pietruszką, lub coś na słodko – maliny z tapioką, mleczkiem kokosowym, płatkami ryżowymi i stewią.  A to tylko kilka z wielu propozycji PieRogów.

Pier
PieRogi Vegan Wrocław, pierogi z farszem szpinakowo – brokułowym

Sorrir ul. Kotlarska 25, Bez Lukru ul. Igielna 14

Ciasto bez dodatku jajek? Słodycze, które możecie śmiało zajadać bez wyrzutów sumienia znajdziecie zarówno w Sorrir i Bez Lukru. Oba te lokale oferują nam słodycze z naturalnych roślinnych składników. Smacznie i zdrowo. Do tego pyszna kawa z roślinnym mlekiem i mamy wymarzony deser. Sorrir od grudnia wprowadziło mały bonus dla studentów, więc w każdy wtorek za okazanie legitymacji studenckiej przysługuje 20% zniżki. W Bez Lukru codziennie znajdziecie także różne propozycje jarskich zup i dań głównych.

Sorrir Wrocław, ciasta z naturalnych składników

Kuchni wegetariańskiej polecam spróbować każdemu, nawet zatwardziałym zwolennikom mięsa, ponieważ jest: A) smaczna, B) zdrowa.

Uważam, że bez mięsa da się żyć, ale nikogo do swoich poglądów na siłę przekonywać nie zamierzam. Proszę tylko o zastanowienie się, czy faktycznie taka ilość mięcha w waszej diecie jest niezbędna, bo być może można ją zredukować i zapraszam też do refleksji jak przedmiotowo i konsumpcyjnie traktowane są w naszym państwie zwierzęta. Pamiętajmy, że to żywe istoty i nawet jeśli zamierzacie je zjeść, należy im się szacunek i humanitarne traktowanie. Ja swojej wycieczki po wege knajpach we Wrocławiu nie kończę. Na mojej liście do odwiedzenia jest jeszcze: Vege Life, The Root, Machina Organika, Mihiderka i Wilk Syty. Bardzo ubolewam nad zamknięciem Baszty i Żyznej, ale bacznie obserwuje ekipy je tworzące i mam nadzieję, że koniec w tym przypadku zwiastuje początek czegoś nowego, lepszego. Zachęcam do diety króliczej, przynajmniej od czasu do czasu!

 


Autor: Natalia Twardzik
Zdjęcia: pixabay.com, materiały prasowe