Zieloni i Razem zgromadzili się pod nową galerią we Wrocławiu, aby otworzyć urzędnikom oczy. Działacze chcieli zwrócić uwagę na niewłaściwe planowanie przestrzeni we Wrocławiu i niekorzystne zmiany w komunikacji miejskiej.

 

Uroczyste otwarcie nowej galerii handlowej Wroclavia odbyło się 18 października. W ten sam dzień pod galerią zgromadzili się członkowie partii Zieloni i Razem, aby wyrazić sprzeciw wobec nadmiaru wielkopowierzchniowych galerii i niewłaściwego planowania przestrzeni we Wrocławiu. Wszystko przybrało formę happeningu, podczas którego zgromadzeni przewiązali swoje oczy opaskami. W ten sposób chcieli pokazać, że urzędnicy na ślepo planują przestrzeń i komunikację miejską, nie licząc się z mieszkańcami miasta. Od wielu lat Wrocław jest na pierwszym miejscu jeśli chodzi o ilość powierzchni handlowej w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Wspierając wielkie sieci handlowe sprawiamy, że lokalni przedsiębiorcy pozostają w cieniu lub całkowicie przestają działać. Zieloni i Razem zwracają także uwagę na to, że miasto chętniej inwestuje w wielkopowierzchniową zabudowę niż w zagospodarowanie zieleni. Odbija się to na środowisku i komforcie mieszkańców Wrocławia.

Galeria Wroclavia skumuluje także większy ruch wokół nowego dworca autobusowego, na którym liczba odjazdowych stanowisk została zmniejszona z 18 na 11. To także budzi niepokój wokół działaczy partii.

– Tak wygląda planowanie we Wrocławiu – planowanie na ślepo. Brakuje spójnej wizji miasta, koncepcji urbanistycznej. Większość inwestycji robiona jest pod inwestorów i deweloperów i ciężko się w takiej przestrzeni odnaleźć mieszkańcom i mieszkankom. A przecież miasto jest dla wszystkich. My mamy oczy otwarte – mówi Wojciech Browarny.


Autor: Kinga Sala
Zdjęcia: mat. organizatora