#VolleyWrocław przegrał trzecie spotkanie z rzędu. Tym razem wrocławianki uległy siatkarkom KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:3. Zawodniczkom Marka Solarewicza nie można było odmówić walki, ale wyrobiona w poszczególnych setach przewaga ostrowianek była zbyt duża.

Zarówno dla #VolleyWrocław, jak i KSZO Ostrowiec Świętokrzyski spotkanie to miało być przełamaniem się. Oba zespoły słabo rozpoczęły sezon, przez co bardzo potrzebowały punktów. Minimalnym faworytem były wrocławianki, ale po stronie ostrowianek stały mury własnej hali i głośno dopingujący kibice.

Dobry początek dla przyjezdnych

Mecz skutecznym atakiem otworzyła Natalia Murek. Początkowo oba zespoły popełniały sporo błędów. Ostrowianki dobrze prezentowały się w grze w bloku, co pozwoliło im doprowadzić do wyrównania (7:7). Chociaż po zagraniach Anny Łozowskiej i Murek wrocławianki ponownie wyszły na prowadzenie, KSZO szybko doprowadziło do remisu (12:12). Siatkarek z Ostrowca nie było jednak stać na wyjście na prowadzenie. Od ataku Aleksandry Rasińskiej rozpoczęła się seria punktów przyjezdnych. Wrocławska atakująca pomyliła się dopiero przy stanie 17:13. W dalszej fazie #Volley nie grał już tak dobrze w polu serwisowym, ale nie stracił przez to wyrobionej przewagi. Końcówka pierwszej partii to koncert w ataku Murek. Ostatecznie set zakończył się wygraną gości 25:17.

KSZO wraca do gry

W drugą odsłonę meczu lepiej weszły przyjezdne, które po ataku nieudanym Rasińskiej objęły prowadzenie 5:3. Za sprawą dobrej postawy Pauli Słoneckiej KSZO szybko doprowadziło do remisu, a po błędzie Roksany Wers wygrywało 6:5. Po obu stronach znowu nie brakowało błędnych zagrań (10:9). Gospodynie wyrobiły sobie jednak sporą przewagę dzięki dobrej grze w bloku (18:12). KSZO utrzymało prowadzenie do końca. Po ataku Anny Miros gospodynie miały serię piłek setowych, ale wykorzystały już drugą z nich i wygrały 25:17, wyrównując 1:1.

Świetna gra ostrowianek w bloku

Trzecią partię świetnie rozpoczęły ostrowianki. Po błędzie Natalii Gajewskiej prowadziły już 4:0. Skuteczny blok okazał się dla KSZO przepisem na budowanie przewagi (8:1). Siatkarki z Ostrowca Świętokrzyskiego zdobywały kolejne punkty seriami. Dopiero zagrywki Roksany Wers, a także punktowe bloki dały wrocławiankom nadzieję, że nie wszystko jeszcze stracone (16:12). Gospodynie ponownie jednak odskoczyły rywalkom. Wrocławianki nie były w stanie dogonić ostrowianek. Ich przewaga była zbyt duża i KSZO wygrało tę partię 25:19.

Dopełnienie dzieła

W czwartym secie gospodynie poszły za ciosem (5:2). Ostrowianki wciąż lepiej prezentowały się pod siatką. Dopiero w dalszej części, dzięki Natalii Murek przyjezdne odrobiły kilka punktów. Z akcji na akcję gra biało-zielonych wyglądała coraz lepiej. Po asie serwisowym Rasińskiej zniwelowały straty do trzech oczek (18:15). Atak Weroniki Wołodko i punkt Wers sprawiły, że różnica jeszcze bardziej stopniała. W końcówce jednak do głosu ponownie doszły skrzydłowe KSZO (23:17). Kropkę nad i postawiła Anna Miros (25:21).

Porażka #Volley’a sprawiła spadek wrocławianek na 9. miejsce w tabeli Ligi Siatkówki Kobiet. Na ich miejsce wskoczyły właśnie siatkarki KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.


KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – #Volley Wrocław 3:1 (18:25, 25:17, 25:19, 25:21)

KSZO: Wojtowicz (4), Geyko (4), Miros (14), Dorsman (9), Grzechnik (3), Słonecka (16), Kucińska (libero) oraz  Rdzanek (libero), Trach (9) i Wołoszyn (1)

#Volley: Wers (11), Rasińska (16), Soter (5), Murek (17), Gajewska, Łozowska (10), Kuziak (libero) oraz Wołodko (2)


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcie: instagram.com/volleywroclaw