Przechodzimy na czas zimowy! Oznacza to, że w ten weekend pośpimy godzinę dłużej. W nocy z soboty na niedzielę przestawimy zegarki z godziny 3:00 na godzinę 2:00.

Zmiana czasu została wprowadzona w Polsce po raz pierwszy w okresie międzywojennym. Potem w PRL-u wprowadzano ją dwukrotnie – w latach 1946-1949 i 1957-1964. Zegarki nieprzerwanie przestawiamy od 1977 roku.

Wiele uzgodnień, które dotyczą czasu letniego w państwach Unii Europejskiej, sięga czasów pierwszej i drugiej wojny światowej albo kryzysu naftowego lat 70. Głównym celem tych ustaleń była oszczędność energii. Do tego doszły również inne motywy, m.in. bezpieczeństwo ruchu drogowego, więcej możliwości spędzania wolnego przy świetle dziennym wieczorami lub dostosowanie praktyk krajowych do tych stosowanych przez sąsiadów lub głównych partnerów handlowych.

Koniec z przestawianiem zegarków?

Jednak wiele wskazuje na to, że wkrótce nie będzie już zmiany czasu. Komisja Europejska przygotowała ankietę, w której wszyscy mieszkańcy mogli wyrazić swoje zdanie na ten temat. Udział wzięło w niej ponad 4,2 miliona mieszkańców Unii Europejskiej. Jej wyniki będą ważnym punktem odniesienia do dalszej debaty na temat zmiany czasu. Jeżeli KE postanowi wziąć pod uwagę sugestie Europejczyków, to najprawdopodobniej czekać nas będą jeszcze tylko dwie zmiany – tegoroczna, z letniego na zimowy, i przed okresem letnim w 2019 roku.

Do przodu czy do tyłu?

Zegary przestawimy w nocy z 27 na 28 października z godziny 3:00 na 2:00. Oznacza to, że czas cofnie się o godzinę, a my tym samym będziemy dłużej spać. Po zmianie czasu dzień trwać będzie jeszcze krócej.


Autor: Ola Sopuch
Zdjęcie: pixabay.com