Po raz pierwszy do ekipy Aniołków Victoria’s Secret dołączyła transpłciowa modelka. Skutkowało to rezygnacją dyrektora marki – Eda Razeka.

Castingi do zostania jedną z Aniołków VS wcale nie są proste. Trzeba mieć przede wszystkim idealny wygląd. Wysokie, szczupłe i z długimi włosami – właśnie takie modelki powinny nosić promować bieliznę VS. Jednak w 2018 roku nastąpił przełom. Na wybiegu Victoria’s Secret pojawiła się chorująca na bielactwo modelka Winnie Harlow. To jednak nie zmieniło całkowitego stosunku marki do wyglądu Aniołków. Przypomina o tym wypowiedź Eda Razeka, odpowiedzialnego za organizację pokazów Victoria’s Secret.

Dyskusja zaczęła się rok temu. Najpierw Razek wypowiadał się, że modelki nie powinny nosić większego rozmiaru niż 34., a później mówił, że na wybiegach nie ma miejsca dla transseksualnych Aniołków. Sytuacja jednak się zmieniła, kiedy do ekipy Victoria’s Secret dołączyła Valentina Sampaio. Brazylijka już w 2017 roku jako pierwsza transpłciowa modelka pojawiła się na łamach francuskiego Vogue’a.

Pokazy Victoria’s Secret są tak samo uwielbiane, jak i znienawidzone. Jedni czekają na nie z niecierpliwością, inni krytykują przedmiotowe traktowanie kobiet i pokazywanie wyidealizowanych ciał modelek. Po kontrowersyjnej wypowiedzi Eda Razeka zaczęto plotkować, że tegoroczny pokaz stoi pod znakiem zapytania. Jednak tydzień po doniesieniach Ed Razek zrezygnował ze stanowiska. Z marką związany był od 1995 roku. To on był odpowiedzialny za stworzenie takiego obrazu Aniołków, jaki znamy do dziś. Za co był często krytykowany.


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcie: Instagram