Ślęza Wrocław podejmie koszykarki Widzewa Łódź. W grudniowym spotkaniu zawodniczki Arkadiusza Rusina niespodziewanie przegrały z rywalkami, dlatego mecz 23. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet będzie idealną okazją, aby wyrównać rachunki.

Drużyna, która w poprzednim sezonie zajęła ostatnie miejsce i została w rozgrywkach tylko i wyłącznie dzięki zaproszeniu od ligi, nie powinna stanowić większego zagrożenia dla brązowych medalistek EBLK. Grudniowe spotkanie pokazało jednak, że czasami jedna zawodniczka może przesądzić o losach całego spotkania. Dominque Wilson wygrała łodziankom poprzednie starcie. Czy tym razem również weźmie sprawy w swoje ręce i poprowadzi Widzew do wygranej?

Samotny żeglarz

Główną siłą napędową łódzkiego zespołu jest wspomniana Wilson. Amerykanka od początku sezonu jest liderką zespołu. To ona rozdaje karty na boisku, a reszta zawodniczek gra pod jej dyktando. W meczu przeciwko Ślęzy rozgrywająca rzuciła 38 punktów, co jest największa liczbą zdobytych oczek w jednym spotkaniu w tym sezonie. Pod znakiem zapytania stoi występ drugiej kluczowej koszykarki Widzewa – Ijeomy Ajemby. W ostatnim spotkaniu spędziła na parkiecie mniej niż dwie minuty. Nie wiadomo więc, czy zagra przeciwko Ślęzy. W takim wypadku odpowiedzialność na siebie będą musiały wziąć Aleksandra Pawlak i Klaudia Perisa.

Zatrzymać Amerykankę

Ślęza musi skupić się przede wszystkim na powstrzymaniu Wilson. W poprzednim meczu wrocławianki straciły aż 92 punkty, więc jak na mecz z najsłabiej punktującą drużyną, porażka była zdecydowanie zbyt wysoka. Teoretycznie to zawodniczki Arkadiusza Rusina będą faworytkami, zajmują 5. miejsce w tabeli, natomiast łodzianki są o pięć pozycji niżej. Pierwsze starcie zespołów pokazało jednak, że statystyki nie grają, a żółto-czerwone muszą mieć się na baczności. Jeśli zatrzymają Amerykankę, szanse na wygrane będą o wiele większe.

Gepostet von Ślęza Wrocław am Montag, 11. März 2019

 


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Ślęza Wrocław