KS Gwardia Wrocław była faworytem tego spotkania i choć zdarzały się błędy oraz niedociągnięcia, to bez większych problemów je wygrała. 3:0 pokonała u siebie AZS UZ Zieloną Górę.

Początek pierwszego seta był dosyć wyrównany (6:6), (9:9). Potem AZS UZ Zielona Góra zaczął popełniać więcej błędów, a Gwardia, dzięki skutecznym atakom Romana Nawrockiego, zaczęła prowadzić nawet 20:15. Goście posyłali piłki out i nie byli w stanie przyjąć zagrywek zawodników Gwardii, która pierwszego seta wygrała 20:25.

W drugim secie to Zielona Góra wysunęła się na prowadzenie (1:3), jednak Wrocławianie szybko odrobili straty (7:7) i zaczęli powiększać swoją przewagę (16:14), (18:15), (20:16). Na pochwalę w tym secie zasługują ataki z lewego skrzydła Mateusza Śnieżka (Gwardia Wrocław), a także mocne zagrywki Łukasza Sternika (Gwardia Wrocław). Zespół AZS UZ Zielonej Góry walczył o każdą piłkę, jednak zbyt wiele błędów nie pozwoliło im wygrać również drugiego seta (25:17).

Trzeci set choć zaczął się dobrze dla Gwardii (4:1), to był najsłabszy w ich wykonaniu. Oba zespoły zdobywały punkt za punkt (10:10), (15:15). Dopiero skuteczny blok Fryderyka Polusa i Arkadiusza Jutrzenki dał zespołowi prowadzenie (20:18). Klub z Zielonej Góry nie wytrzymał presji końcówki seta, gdyż popełnił aż trzy błędy własne. Set 25:21, a całe spotkanie 3:0 wygrała Gwardia Wrocław. MVP spotkania został Mateusz Śnieżek.

KS Gwardia Wrocław – AZS UZ Zielona Góra 3:0 (25:20), (25:17), (25:21)


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: KS Gwardia Wrocław / Facebook

- POLECAMY -
Eleven Bike Fest