Śląsk Wrocław znów zwycięski, tym razem pokonał na własnej murawie Pogonię Szczecin 2:0. Wrocławianie po faulu na Jakubie Kosecki grali w przewadze, bramkarz gości został już na początku spotkania ukarany czerwoną kartką. WKS do końca nie oddał zwycięstwa do ostatniego gwizdka. 

Kolejne spotkanie w grupie spadkowej, w którym Śląsk Wrocław podtrzymuję zwycięską passę. Solidna obrona i skuteczna gra w ataku gospodarzy oraz wykluczenie bramkarza Pogoni już w 13. minucie okazały się dobrym przepisem na zwycięstwo.

Bramkarz wykluczony – szczecińska ofensywa za słaba

Pierwsze minuty spotkania Śląska z Pogonią były lekką dominacją przyjezdnych, którzy częściej utrzymywali się przy piłce. Jednak to nie skutkowało owocnymi akcjami w ofensywie. Po stronie gospodarzy szybko dwa spalone zaliczył Arkadiusz Piech, który w tym spotkaniu sprawował funkcje napastnika za kontuzjowanego Marcina Robaka. W 13. minucie zrobiło się gorąco, rozpędzony Jakub Kosecki został sfaulowany przez szczecińskiego bramkarza – Łukasza Budziłeka, który został ukarany czerwoną kartką. Przyjezdni niemalże od początku spotkania musieli grać w osłabieniu. W bramce gości stanął Jakub Bursztyn, który zastąpił grającego w ataku Łukasza Zwolińskiego. Śląsk pomimo dominacji na boisku nie potrafił skonstruować żadnej sensownej akcji w ofensywie. Bardzo aktywny był jak zwykle Kosecki, który szukał okazji do wyjścia swojego zespołu na poradzenie, jednak żadna nie była wystarczająco skuteczna by mogła zakończyć się bramką. W 34. minucie dobrą okazję miał Robert Pich po dośrodkowaniu Mateusza Lewandowskiego, jednak piłka poleciła nad poprzeczką. W doliczonym czasie Śląsk zbudował udaną akcję, po zamieszaniu w polu karnym obronną ręką wyszedł Michał Chrapek, który do tej pory nie prezentował najwyższej formy. Gospodarze objęli prowadzenie 1:0 przed zejściem do szatni.

Kropka nad i w wykonaniu Piecha

W drugiej połowie na boisku zamiast strzelca bramki – Chrapka pojawił się Kamil Vacek. Śląsk druga część spotkania rozpoczął bardzo pewnie. Już w 48. minucie po dośrodkowaniu Koseckiego piękny strzał oddał Arkadiusz Piech. WKS miał już dwubramkowe prowadzenie. A szczecińska Pogoń była widocznie rozbita. Duży wpływ na grę gości w ataku miała na pewno utrata napastnika po wykroczeniu w pierwszych minutach meczu. Pogoń nie konstruowała praktycznie żadnych akcji, które mogłyby zagrozić bramce Jakuba Słowika. Nie mieli pomysły na własną ofensywę, co więcej borykali się z osłabieniem. Oba te czynniki decydowały o tym, że wyraźnym faworytem tego spotkania był Śląsk. Kolejne minuty upływały, a po obu stronach boiska niewiele się działo. Piłkarze Pogoni starali się nadrabiać straty, ale momentami byli bezradni wobec dobrej gry WKS-u w defensywie. W 72. minucie na boisku pojawił się główny snajper wojskowych – Marcin Robak, który wyjątkowo mecz zaczynał na ławce rezerwowych, zmienił Piecha. Mimo poradzenia gospodarze nie zwalniali tempa, cały czas starając się konstruować ciągle nowe akcję w ataku.

Kosta Runjaic – trener Pogoni Szczecin: Wiele oczekiwaliśmy od tego spotkania. Na początku dobrze panowaliśmy nad piłką, ale wiedzieliśmy jak Śląsk gra w ofensywie. Potem błędna decyzja naszego bramkarza i musieliśmy grać praktycznie całe spotkanie w osłabieniu. Momenty, w których rywale strzelili oba gole były najgorsze -tuż przed przerwą i zaraz po niej. Chcieliśmy strzelić chociaż bramkę kontaktową, mój zespół cały czas starał się odrabiać straty. Musimy wyciągnąć wnioski i iść dalej.

Tadeusz Pawłowski – trener Śląska Wrocław: Ciężki mecz, dobrze się potoczył. Od momentu osłabienia Pogoni poczuliśmy się pewniej. Popełniliśmy dużo błędów, ale mieliśmy sporo szczęścia. Mieliśmy wiele ładnych akcji, ale także dużo chaosu w rozegraniu. Na pewno ważną postacią w ataku był Kuba Kosecki, kreował grą w ofensywie. Szykujemy zespół na przyszły sezon i dalsze zmagania na murawie.


Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin 2:0 (1:0)
1:0 – Michał Chrapek 45+2

2:0 – Arkadiusz Piech 49′

Śląsk: Jakub Słowik – Mateusz Cholewiak, Igors Tarasovs, Piotr Celeban, Mateusz Lewandowski, Augusto, Maciej Pałaszewski (70′ Dragojlub Srnić), Jakub Kosecki, Michał Chrapek (46′ Kamil Vacek), Robert Pich, Arkadiusz Piech (73′ Marcin Robak).

Pogoń: Łukasz Budziłek – Hubert Matynia, Lasza Dvali, Sebastian Walukiewicz, Cornel Rapa (65′ Adrian Benedyczak), Jakub Piotrowski, Tomasz Hołota, Kamil Drygas, Adam Frączczak (76′ Dawid Błanik), Adam Buksa, Łukasz Zwoliński (16′ Jakub Bursztyn).

Żółte kartki: Lewandowski, Cholewiak, Augusto (Śląsk) oraz Piotrowski, Drygas (Pogoń).

Czerwona kartka: Budziłek (Pogoń) – 13 min., za faul przed polem karnym.

Sędzia: Bartosz Frankowski


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie” Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław