W czerwcu pożegnaliśmy Macieja Parowskiego – pisarza, scenarzystę komiksów, wieloletniego redaktora naczelnego Nowej Fantastyki, znanym przede wszystkim z serii Funky Kowal. We wspomnieniach Andrzeja Sapkowskiego o Parowskim, autor Wiedźmina wyznał, że w tym czasie odszedł także jego syn. Gdyby nie oni, nie powstałyby opowiadania o Geralcie.

Maciej Parowski to jedna z najważniejszych postaci w polskiej fantastyce. Sam pisał, był współtwórcą serii komiksów Funky Kowal, miał także wpływ na twórczość innych, m.in. Sapkowskiego. Od początku istnienia redakcji Nowa Fantastyka był z nią związany, przez wiele lat sprawował funkcję redaktora naczelnego. Miał 72 lata.

 

Konkurs, który w 1985 roku ogłosił Parowski był pierwszym impulsem dla Sapkowskiego do wymyślenia postaci Geralta. Drugim był jego syn – Krzysztof. Gdyby nie oni, najprawdopodobniej nie ukazałyby się opowiadania o wiedźminie. We wspomnieniach Macieja Parowskiego na łamach Nowej Fantastyki, Andrzej Sapkowski wyznał:

– Czerwiec 2019. Maćka zabrakło. I mojego syna zabrakło.

Krzysztof Sapkowski sam był pisarzem, poetą i aktorem. Współtworzył m.in. czasopismo Nowy Talizman. Zmarł w czerwcu w wieku 47 lat. Data ani przyczyna nie są dokładnie znane. To dla niego powstały opowiadania o wiedźminie Geralcie. Dziś trudno wyobrazić sobie, żeby mogło ich nie być.

Chciałem zrobić przyjemność mojemu synowi, który jest zagorzałym miłośnikiem tego typu literatury i stałym czytelnikiem waszego pisma [Fantastyka]. Zapytał mnie kiedyś: „Dlaczego nie napiszesz czegoś takiego?”. „Nie ma problemu, powiedziałem, napiszę”. No i tak powstał Wiedźmin. Zresztą właśnie od syna dowiedziałem się o waszym konkursie i jego warunkach – w jednym z wywiadów dla Fantastyki wyznał przed laty Andrzej Sapkowski.

Geralt stał się fenomenem światowym. Wiedźmin jest obecnie jedną z najpopularniejszych powieści fantasy – powstały trzy gry na podstawie sagi, Netflix tworzy zaś serial o Geralcie, który będzie można oglądać jeszcze w tym roku.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Pinterest